Sport.pl

Wiceprezes Cracovii: Transparent był niesmaczny i niepotrzebny

Radomir Szaraniec, wiceprezes I-ligowego klubu przekonuje, że Cracovia będzie współpracowała z policją i nie będzie tolerować chuligańskich wybryków na stadionie.
W sobotę podczas meczu z Sandecją chuligani Cracovii wywiesili transparent o treści "Witaj Darku w naszym garnku", schowali się pod nim, a potem odpalili świece dymne. Klub czeka kara finansowa od PZPN, bo sędzia przerwał mecz na ponad kwadrans, gdy nad boiskiem unosił się dym. W tym czasie znudzeni piłkarze bezradnie stali na murawie, a kibice śpiewali obelżywe piosenki o Wiśle.

- Do 78. minuty atmosfera na stadionie była świetna, potem pojawił się transparent, który był niesmaczny i niepotrzebny. Szkoda, że się tak stało. Rozmawialiśmy z delegatem PZPN i wyraziliśmy ubolewanie. To pierwszy taki incydent na naszym stadionie od czasu jego otwarcia - podkreśla wiceprezes klubu i przekonuje, że fanów sprowokowali dzień wcześniej kibice Wisły (chuligani też przerwali mecz z Lechem, odpalili race, rzucali serpentynami i śpiewali obraźliwe piosenki o Cracovii).

Wiceprezes dodaje, że jeśli policja złoży wniosek o przekazanie nagrań z monitoringu, to klub je udostępni. Na wniosek policji Jerzy Miller, wojewoda małopolski może zamknąć trybunę na stadionie przy ul. Kałuży (jesienią I-ligowiec zagra u siebie jeszcze tylko jeden mecz).

Więcej o: