Sport.pl

Cracovia. Milosz Kosanović tłumaczy dlaczego Marcin Budziński po strzelonym golu złapał się za głowę

Sześć minut przed końcem meczu z Polonią Bytom Budziński strzelił trzeciego gola dla Cracovii. Pomocnik nie cieszył się z bramki, tylko sprawiał wrażenie zdziwionego. - Piłka mu podskoczyła przed strzałem na jakiejś dziurze. Myślał, że nie trafi, ale na szczęście weszło - śmieje się Kosanović.
Klub spod Wawelu pokonał 3:1 ostatni zespół I ligi, ale wygrana nie przyszła łatwo podopiecznym Wojciecha Stawowego. - Zaczęliśmy dobrze, szybko strzeliliśmy bramkę. Potem mieliśmy słabszy moment, który Polonia wykorzystała, zdobywając gola. Musieliśmy sporo się nabiegać i powalczyć, by trzy punkty przywieźć do Krakowa - mówi Kosanović na oficjalnej stronie klubu.

Cracovia zwycięstwo zapewniła sobie w drugiej połowie. Zdaniem Serba wpływ na to miały słowa, które piłkarze usłyszeli w przerwie od szkoleniowca. - W szatni padło kilka mocnych wyrazów i każdy wyszedł na boisko tak nastawiony, by dać z siebie wszystko - przekonuje obrońca.

Po 14 kolejkach I ligi Cracovia zajmuje trzecią pozycję w tabeli i traci punkt do drugiego miejsca.

Więcej o:
Skomentuj:
Cracovia. Milosz Kosanović tłumaczy dlaczego Marcin Budziński po strzelonym golu złapał się za głowę
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX