Aleksandru Suworow wyrywa Cracovię z zimowego snu

Cracovia po ciężkim meczu pokonała 3:1 Polonię w Bytomiu. Do zwycięstwa z ostatnią drużyną I ligi przyczynił się Aleksandru Suworow.
To było starcie drużyn z dwóch różnych światów. Polonia przeżywa ogromne problemy finansowe, piłkarze dopiero ostatnio dostali część zaległych pensji, a na ławce rezerwowych siedziało tylko... czterech zawodników. Cracovia ma stabilny budżet i graczy z doświadczeniem w ekstraklasie.

- Dla rywali to wielka szansa, by się pokazać - zapewniał trener Wojciech Stawowy. Po porażce z Termaliką Bruk-Bet szkoleniowiec Cracovii zrobił aż pięć zmian w składzie. W obronie w miejsce zawieszonego za kartki Mateusza Żytki wystąpił Krzysztof Nykiel, a do jedenastki wrócił Marcin Budziński.

Pierwszy raz w tym sezonie trener postawił na Suworowa. Latem reprezentant Mołdawii chciał odejść z klubu, ale zaczął sezon w rezerwach i potem głównie siedział na ławce. Lewoskrzydłowy dostał szansę w Bytomiu, zaczął od niedokładnego podania, ale już w 7. minucie dograł wślizgiem do Władimira Boljevicia, a ten zdobył ósmą bramkę w sezonie.

Cracovia nie poszła za ciosem. Goście zaczęli długo rozgrywać piłkę, ale niewiele z tego wynikało. Krakowianie popisywali się sztuczkami technicznymi, ale strzałów na bramkę Mateusza Miki było jak na lekarstwo. Zamknięci na własnej połowie młodzi piłkarze Polonii zaczęli sobie coraz śmielej poczynać.

Kilka razy dotarli pod pole karne Cracovii, ale dośrodkowania łapał bez trudu Krzysztof Pilarz. Jednostronne widowisko uśpiło obrońców gości. W 37. minucie rozpędzony Kamil Białkowski wpadł w szesnastkę i uderzył obok bezradnego bramkarza gości. Zaraz potem świetną okazję miał Maksym Pokotyliuk, ale napastnik bytomian strzelił ponad bramką.

Zdenerwowany trener Stawowy schodził do szatni w grobowym nastroju. Po przerwie na boisko wpuścił Łukasza Zejdlera, który po kilku minutach dostał żółtą kartkę za odrzucenie piłki.

Cracovia wciąż grała statycznie, ale z zimowego snu wyrwał ją Suworow. Mołdawianin próbował rozgrywać piłkę, uderzał dwukrotnie zza pola karnego. W końcu po rzucie rożnym i strąceniu Milosza Kosanovicia Suworow wepchnął piłkę do siatki. Potem krakowianie częściej podawali piłkę do Pilarza niż atakowali, ale tuż przed końcem po ładnej akcji rezerwowego Edgara Bernhardta kropkę nad "i" postawił Budziński.

Po zwycięstwie krakowianie wciąż zajmują 3. miejsce w tabeli, bo Termalika Bruk-Bet pokonała Kolejarza Stróże.

Polonia Bytom - Cracovia 1:3 (1:1)

Bramki: Białkowski (37.) - Boljević (7.), Suworow (62.), Budziński (84.)

Polonia: Mika - Górkiewicz, Broniewicz, Baran, Michalak - Alancewicz (74. Cioch Ż), Gamla Ż, Krzemień (90. Grzybek), Białkowski, Szkatuła Ż - Pokotyliuk (67. Banaś)

Cracovia: Pilarz - Struna, Nykiel, Kosanović Ż, Marciniak - Szeliga (74. Dąbrowski) - Steblecki (46. Zejdler Ż), Budziński, Straus, Suworow (77. Bernhardt) - Boljević

Sędzia: Piotr Wasielewski, Kalisz

Kiedy Cracovia wróci na miejsce, które daje awans?
Więcej o: