Honorowi seniorzy Cracovii odznaczeni w magistracie

Łzy, medale i wspomnienia. Z okazji 75-lecia Rady Seniorów Cracovii w magistracie spotkali się wybitni sportowcy związani z klubem z ul. Kałuży.
- Mamy już 75 lat, ale bez problemów przetrwamy drugie tyle - mówił Leszek Mazan, publicysta i kibic Cracovii, a na gitarze przygrywał mu Aleksander Kobyliński.

Wiceprezydent Małgorzata Sroka wręczyła odznaki "Honoris Gratia" członkom Rady Seniora klubu. Wśród wyróżnionych znaleźli się m.in. Czesław Rajtar, były napastnik reprezentacji Polski, i Mieczysław Kolasa, mistrz Polski z 1948 roku. Humoru zebranym nie zepsuła nawet wpadka urzędników, którzy... zgubili jedną z odznak. - Marzę o tym, by Cracovia odzyskała mistrzostwo Polski. Od ostatniego triumfu w lidze minęły już 64 lata i wszystko się zmieniło. Kiedyś graliśmy społecznie, a w szatni bez luksusów - mieliśmy miskę z wodą, którą podgrzewał stróż. Mimo upływu lat wciąż chodzę na stadion przy ul. Kałuży i wierzę w następców - wspominał Kolasa.

Wśród zaproszonych gości nie zabrakło kibiców z drugiej strony Błoń. Leszek Snopkowski, przewodniczący Rady Seniorów Wisły, poruszył temat odwiecznego sporu obu klubów czy pierwszeństwa powstania. Gdy Snopkowski stwierdził, że Cracovia to najstarszy polski klub, przez salę przeszedł pomruk zadowolenia.

Posłuchaj hymnu KS Cracovia