Sport.pl

Cracovia wygrywa po złotym uderzeniu Milosza Kosanovicia

Cracovia nie zachwyciła, ale pokonała 1:0 Stomil Olsztyn w pierwszym meczu sezonu przed własną publicznością.
Pod siedmiu latach Wojciech Stawowy wrócił na stadion przy ul. Kałuży w roli trenera Cracovii. - Chciałbym, by jak za dawnych lat obiekt był twierdzą nie do zdobycia - przekonywał przed spotkaniem. Dawna Cracovia pod jego wodzą u siebie przegrywała rzadko: tylko pięć razy w 54 meczach, do tego strzelała średnio 2,5 gola na spotkanie.

Kibice powitali Stawowego gromkimi brawami, ale nie miało to najmniejszego wpływu na postawę piłkarzy. W pierwszej połowie grali wolno i nie potrafili zaskoczyć beniaminka z Olsztyna. Gdy przeprowadzili ładną akcję, zaraz potem przydarzały im się wpadki: np. Władimir Boljević zagrał z rzutu rożnego na. własną połowę.

Trener Stawowy w pierwszym składzie postawił na Edgara Bernhardta i Łukasza Zejdlera. Obaj byli rezerwowymi w spotkaniu z Okocimskim Brzesko i w dużym stopniu przyczynili się do zwycięstwa 2:0. Tym razem nie radzili sobie z twardą obroną gości. W pierwszej połowie Cracovia oddała tylko jeden celny strzał za sprawą Roka Strausa.

Po zmianie stron krakowianie rzucili się do ataku, ale niewiele z tego wynikało. Gospodarze przez kwadrans nie schodzili z połowy Stomilu, na bramkę uderzali Bernhardt i Straus, ale bez powodzenia. Bohaterowie z meczu z Okocimskim zeszli z boiska, ale ich zmiennicy też nie mieli pomysłu jak rozmontować defensywę gości.

Stomil próbował najprostszych sposobów, by dostać się pod bramkę Cracovii. Kilka razy po długich przerzutach w polu karnym krakowian robiło się gorąco. Gdy Łukasz Tunkiewicz zmarnował okazję sam na sam z Krzysztofem Pilarzem, kibice gospodarzy tylko wstrzymali oddech.

Kwadrans przed końcem gospodarze znów rozpoczęli zmasowany atak, ale obrońcy rywali wybijali piłkę jak najdalej od swojej bramki. W 85. minucie Milosz Kosanović huknął bez namysłu z 25 metrów, a bramkarz Tomasz Ptak był bezradny.

Po tym ciosie beniaminek z Olsztyna już się nie podniósł, a krakowianie marnowali kolejne okazje. Najlepszą miał Sebastian Steblecki, ale zaczął dryblować między obrońcami i trafił w boczną siatkę. To drugie zwycięstwo Cracovii w tym sezonie. W środę krakowianie podejmą Arkę Gdynia.



Cracovia - Stomil Olsztyn 1:0 (0:0)

Bramka: Kosanović (85.)

Cracovia: Pilarz - Struna, Żytko, Kosanović, Marciniak - Budziński, Zejdler Ż (46. Steblecki), Szeliga (81. Żołądź), Bernhardt (74. Danielewicz) , Straus - Boljević

Stomil: Ptak - Bucholc, Remisz, Baranowicz Ż, Głowacki Ż - Jegliński, Świderski (65. Michałowski), Kalonas Ż (83. Glanowski), Tunkiewicz, Suchocki - Kaźmierowski (72. Łukasik)

Widzów: 7600

Więcej o:
Komentarze (4)
Cracovia wygrywa po złotym uderzeniu Milosza Kosanovicia
Zaloguj się
  • bbb52

    Oceniono 5 razy -1

    dlaczego ten artykuł pojawia się w dziale "Ekstraklasa" ? Będą w nim newsy o wszystkich zespołach, które kiedykolwiek były w Eksie?

  • byfor

    Oceniono 14 razy -12

    Brawa dla Stomilu, szkoda, że przegrali bo nie zasłużyli na porażkę. Cracowia jak na największego faworyta 1 ligi zagrała przeciętnie i tylko dzięki szczęściu wygrała. Stmil przy odrobinie szczęścia mógł ten mecz wygrać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX