Obieżyświat z Kirgistanu w Cracovii nie gra dla pieniędzy

Rodzice z mroźnej Syberii, zimne białe noce i gra w piłkę pod biegunem północnym. Edgar Bernhardt, kandydat do gry w Cracovii, liczy, że pod Wawelem rozgrzeje go ofensywny styl I-ligowego klubu
Szymon Opryszek: Co Pana przyciągnęło do spadkowicza z ekstraklasy?

Edgar Bernhardt: - Zdecydowałem się na transfer nie dla pieniędzy, ale dla stylu gry. Kocham ofensywną piłkę, mam podobną wizję futbolu jak trener Wojciech Stawowy i przy nim mogę się ciągle uczyć. Moja żona, gdy o tym usłyszała, powiedziała tylko "Jedź!". Moja pozycja na boisku? Skoro Cracovia ma grać trochę hiszpańską tiki-takę. Skoro nie ma jednego prawdziwego napastnika, to mogę naśladować Cesca Fabregasa i grać w każdym miejscu ofensywy (śmiech).

Trafił Pan do I ligi polskiej. To chyba poziom zbliżony do fińskiej ekstraklasy?

- Trudno powiedzieć. Kilka klubów z ligi fińskiej mogłoby grać w 2. Bundeslidze. Finowie mają dużo dobrych zawodników, ale większość z nich występuje poza krajem: np. Roman Eremenko w Rubinie Kazań, a Teemu Pukki w Schalke 04. Jeśli rodzi się jakaś gwiazda, szybko wykupują ją zagraniczne kluby.

Tylko Jari Litmanen wrócił...

- To wspaniała historia. Litmanen ma 41 lat i jeszcze w ubiegłym sezonie występował w HJK Helsinki. Grałem przeciwko niemu trzy razy. Ma świetną technikę, ale teraz jest już nieco zbyt wolny. Ale gdyby trafił do Cracovii to odnalazłby się w naszym systemie. Lubi szybkie wymiany piłki i prostopadłe podania. Czy rekomendowałem go trenerowi? Nie wiem, czy Litmanen nie zamierza iść na emeryturę (śmiech).

Rozwinął się Pan w FC Lahti?

- Tak, choć liga fińska jest nieco egzotyczna. Postanowiłem spróbować sił i nie żałuję tego. Kiedy przyjechałem pierwszy raz do Finlandii zagrałem sześć meczów i skończył się sezon. Byłem optymistą. Wróciłem w styczniu i przez kolejne cztery miesiące cały czas padał śnieg, było lodowato, więc pomyślałem "Boże, co ja tutaj robię". Zima trwa siedem miesięcy, więc liga startuje w maju. Od stycznia przygotowywaliśmy się w halach ze sztuczną nawierzchnią, ale w rozmiarach normalnego boiska. Spotkania towarzyskie i Pucharu Finlandii też graliśmy pod dachem.

Żona narzekała?

- Ona zawsze bardzo lubiła zimę, ale po kilku miesiącach w Finlandii była zrezygnowana. Najdziwniejsze uczucie? W zimie tylko przez kilka godzin było jasno. Trudno jest się zaaklimatyzować. Wstajesz o godz. 8 rano, a 12 robi się już ciemno. Latem zmorą są białe noce. Próbujesz spać, zakrywasz się poduszką, opuszczasz żaluzję, ale i tak promienie słoneczne nie dają spokoju. Dałem radę, a teraz myślę tylko o Krakowie. Żona będzie mnie odwiedzać, bo nasza córka idzie do przedszkola i jest z nią mały problem. W domu uczymy ją języka rosyjskiego, z rówieśnikami rozmawia po niemiecku. Gdyby poszła do polskiego przedszkola miałaby mętlik w głowie i nie mógłbym się z nią dogadać.

No właśnie, jak to jest z Pana pochodzeniem?

- Wszyscy piszą, że jestem Niemcem. Ale to nieprawda. Moi rodzice pochodzą z Syberii, są stuprocentowymi Rosjanami. W poszukiwaniu pracy i cieplejszego miejsca do życia przenieśli się do dzisiejszego Kirgistanu, gdzie się urodziłem. A potem trafiliśmy do Niemiec. I tak mam trzy paszporty. W reprezentacjach Niemiec i Rosji raczej ciężko byłoby się przebić. Przeprowadziłem już rozmowy z władzami kirgiskiej federacji. Wiele wskazuje na to, że będę mógł występować w kadrze w meczach eliminacji do Pucharu Azji 2015.

Czyli można powiedzieć, że jest Pan obywatelem świata?

- Trochę tak. Mam niemiecki paszport, ale zostałem wychowany jak Rosjanin. Przykład? Nie miałem takiego luzu jak rówieśnicy. Nie przychodziłem do domu i nie mówiłem do rodziców, przy okazji rzucając się na kanapę, "Jak tam staruszkowie?". Wchodziłem cicho, było przywitanie z mamą, całus w policzek dla taty w typowo rosyjskim stylu, a potem wspólna kolacja. W naszej rodzinie tradycja i szacunek dla starszych to podstawa. To pomogło mi stawać się lepszym i zdyscyplinowanym sportowcem.

Najczęściej czytane

LOTTO Ekstraklasa 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Lechia Gdańsk 22 46 36-18 13 7 2
2 Legia Warszawa 21 42 35-20 12 6 3
3 Jagiellonia Białystok 22 39 38-29 11 6 5
4 Korona Kielce 22 35 27-24 9 8 5
5 Piast Gliwice 22 34 32-25 9 7 6
6 Pogoń Szczecin 22 34 32-27 10 4 8
7 Lech Poznań 22 33 33-29 10 3 9
8 Cracovia Kraków 21 30 22-22 8 6 7
9 Wisła Kraków 21 29 33-31 8 5 8
10 Zagłębie Lubin 21 27 33-33 8 3 10
11 Arka Gdynia 22 25 33-33 6 7 9
12 Śląsk Wrocław 21 21 29-30 5 6 10
13 Miedź Legnica 21 21 21-38 5 6 10
14 Górnik Zabrze 22 20 26-40 4 8 10
15 Wisła Płock 22 20 30-39 4 8 10
16 Zagłębie Sosnowiec 22 15 27-49 3 6 13

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa