Sport.pl

Milosz Kosanović: Wcześniej w Cracovii było tak: "a zostawmy Bałkańców, nie są ważni"

- Atmosfera w szatni? Odkąd jestem w Cracovii, tak jeszcze nie było. W ogóle wcześniej nie było zbyt fajnie - twierdzi Milosz Kosanović, serbski obrońca Cracovii. Jego słowa cytuje "Dziennik Polski".
Kosanović przekonuje, że atmosfera poprawiła się, kiedy do drużyny wrócił trener Wojciech Stawowy. - Trener wprowadził dyscyplinę, której wcześniej nie było i bardzo chciał, żeby duch w drużynie był dobry. Ale atmosfera powstaje wewnątrz szatni, a trenera w szatni nie ma. Wszyscy jesteśmy kolegami, bardziej przyjacielscy wobec siebie niż wcześniej - zapewnia Kosanović.

- Mam wrażenie, że wcześniej to było tak: "a zostawmy Bałkańców z boku, nie są dla nas ważni". Teraz wszyscy w drużynie - i Polacy, i obcokrajowcy - jesteśmy ważni i traktowani równo - dodaje.

Według Kosanovicia w I lidze Cracovia będzie uznawana za faworyta. - Musimy się oswoić z myślą, że wszędzie będzie się nam grało bardzo ciężko, bo Cracovia to Cracovia. Każdy będzie się na nas dodatkowo spinał - twierdzi Serb, który podczas zgrupowanie w Gniewinie został wybrany zastępcą kapitana.

Więcej o: