W Cracovii trwają testy last minute

Polak, który najwięcej zawdzięcza Holendrom? Serb, który dobrze zna I ligę? Czy raczej Niemiec poliglota, który chce grać dla Kirgistanu? W klubie z ul. Kałuży trwają ostatnie przymiarki przed I ligą.
- Czy jestem zadowolony z transferów? Niestety, mam w kajecie piłkarzy, których nie udało się pozyskać. Mam nadzieję, że do końca tygodnia uda się zakontraktować dwóch zawodników, z którymi nigdy nie pracowałem, ale znam ich doskonale z rozgrywek ligowych. Jeden jest środkowym pomocnikiem, a drugi napastnikiem - zdradza Wojciech Stawowy, trener Cracovii.

Kandydatów jest więcej, a transfery trzeba przeprowadzić w ekspresowym tempie. Na niedzielę klub zaplanował prezentację drużyny połączoną z meczem piłkarzy przeciwko hokeistom. Wczoraj w gierce wewnętrznej Stawowy testował pięciu piłkarzy.

Pora na powrót do Polski

Od wtorku z Cracovią trenują pomocnik Walentin Weselinow i napastnik Paweł Wojciechowski. 20-letni Bułgar w ubiegłym roku był nominowany w plebiscycie na najlepszego młodego zawodnika ligi wspólnie z Aleksandarem Tonewem, obecnie piłkarzem Lecha Poznań. W lutym podpisał amatorski kontrakt z Botewem Płowdiw, który kilka miesięcy później awansował do bułgarskiej ekstraklasy. Wcześniej Weselinow był na testach w Górniku Zabrze, ale nie przypadł do gustu trenerowi Adamowi Nawałce.

Dla 22-letniego Wojciechowskiego przenosiny do Polski mają być szansą na złapanie wiatru w żagle. Od pięciu lat grał za granicą - w wieku 17 lat wyjechał do hiszpańskiej Murcii Deportivo. Spędził tam pół roku i przeniósł się do Holandii. Tam wypłynął na głębsze wody - w SC Heerenveen zadebiutował w Eredivisie i strzelał bramki w meczach z AZ Alkmaar oraz PSV Eindhoven.

Gorzej było po przenosinach do Willem II Tilburg. W sezonie 2010/11 zerwał więzadła krzyżowe, przeszedł dwie operacje i stracił sezon. Choć drużyna awansowała do ekstraklasy, nie chciał rozmawiać o przedłużeniu kontraktu. - W Holandii byłem już wystarczająco długo, ale nie żałuję. Chcę teraz zainwestować w siebie. Potrzebuję zespołu, w którym trener będzie na mnie stawiał. Nie interesuje mnie gra w kratkę - opowiada Wojciechowski.

Miał oferty m.in. z Kazachstanu, ale zależało mu na powrocie do Polski. Zanim trafił na testy do Cracovii, przez dwa tygodnie trenował z Lechią Gdańsk. Był bliski podpisania kontraktu, ale... - Działacze zachowali się wobec mnie nie najlepiej. Już ustalałem szczegóły umowy, kiedy nagle w klubie pojawił się Brazylijczyk Ricardinho i nie było już dla mnie miejsca - mówi napastnik.

Nawet Podolski się nie wahał

Wczoraj na testy pod Wawel przyjechał też Edgar Bernhardt, 26-letni pomocnik fińskiego FC Lahti. Ma niemiecki paszport, ale pochodzi z Kirgistanu i chce grać dla reprezentacji tego kraju. - Nie czuję się Niemcem, choć np. gry dla ich kadry bym nie odmówił. Nawet Lucas Podolski się nie wahał. Transfer do Cracovii? To byłby dla mnie dobry wybór. W Finlandii gra się tylko przez kilka miesięcy, bo zima jest długa. Poza tym stąd miałbym bliżej do domu - mówi Bernhardt, który był na testach w Legii i Górniku Zabrze. Z Cracovią będzie trenował do piątku, bo spieszy się... na niedzielny mecz ligi fińskiej.

W środowej gierce wewnętrznej wystąpił też obrońca Petar Borovicanin, ostatnio zawodnik I-ligowej Bogdanki Łęczna. Wcześniej grał m.in. w Sandecji i Kolejarzu Stróże.

Na testach pojawił się również napastnik Piotr Witoń.

Kiedy Cracovia wróci do ekstraklasy?
za rok
33%
1960 głosów
za dwa lata
22%
1298 głosów
za pięć lat
19%
1134 głosów
za więcej niż 10 lat
26%
1557 głosów