By trafić do Cracovii, Krzysztof Pilarz pokonał 1000 km

PRZEGLĄD PRASY. 32-letni bramkarz od niedzieli trenuje z Cracovią i zapewnia, że jest gotowy na rywalizację z trzy lata młodszym Szymonem Gąsińskim.
- Zrobię wszystko, by bronić, robić to na wysokim poziomie i pomóc w awansie do ekstraklasy - opowiada Pilarz na łamach "Gazety Krakowskiej". Do Cracovii został wypożyczony na rok z Korony Kielce. Po sezonie będzie mógł podpisać definitywny kontrakt, bo wygaśnie jego umowa z kieleckim klubem.

By dołączyć do trenujących w Gniewinie piłkarzy Cracovii, Pilarz musiał pokonać ok. 1050 km. Najpierw ze zgrupowania Korony w Jarocinie pojechał na badania medyczne do Krakowa. Ze stolicy Małopolski wyruszył do Kielc załatwić sprawy osobiste i dopiero stamtąd na Kaszuby. - Zdążyłem już wypocząć i jestem w pełni sił, by trenować na sto procent. Łatwiej mi o aklimatyzację, bo z Krzyśkiem Nykielem grałem w Ruchu Chorzów, kilku innych kolegów znam z boiska - zapewnia nowy bramkarz Cracovii.

Więcej o: