Sport.pl

Kiedy władze klubu mówią językiem kiboli

Wiceprezes Cracovii Radomir Szaraniec napisał na portalu społecznościowym: "W Krakowie bez zmiany - pies zawsze j...". Przepraszać nie zamierza. Czy w mieście, w którym od porachunków kiboli giną ludzie, ujdzie mu to na sucho? Jego szef sprawy komentować nie chce.
Wpis pojawił się na Facebooku 1 maja, tuż po wygranych przez Wisłę derbach z Cracovią, w których kibole dali popis nienawiści - bili się z policją, rzucali w siebie petardami i lżyli przez całe spotkanie. Ale wiceprezes postanowił jeszcze podgrzać atmosferę. Do tej pory sprawa nie wyszła na światło dzienne, bo wpis mogli zobaczyć jedynie znajomi Szarańca. Ujawnił go jednak portal weszlo.com, a nam udało się potwierdzić, że profil faktycznie należy do wiceprezesa Cracovii.

Co dokładnie napisał Szaraniec? Z kontekstu można wyczytać, że rozmowa dotyczyła tzw. kibicowskiego "panowania w mieście". Weszlo.com przedstawia wpis wiceprezesa, wcześniej szefa stowarzyszenia kibiców: "Jest nasz [w domyśle: nasz Kraków - red.]. W Krakowie bez zmiany - pies zawsze j...". "Pies" to pogardliwie "Wiślak". W odpowiedzi ktoś zacytował piosenkę "Time to say Goodbye", która tuż po przegranych derbach niosła się z głośników na stadionie Wisły (Cracovia żegnała się z ekstraklasą). Szaraniec na to: "Tak to milicyjni [tak kibole Cracovii mówią o wiślakach - red.] śpiewają paląc gumy na ulicach Krakowa. Dlatego Kraków był, jest i będzie nasz".

Szukanie sensacji?

Wczoraj o godz. 16 na profilu Szarańca na Facebooku pojawił się jego wpis: "i tak się zostaje weszłobrytą. facebook ach ten facebook".

Zadzwoniliśmy do niego kilkanaście minut później. Na początku zapewniał, że... o niczym nie wie. Wyjaśniliśmy, o co chodzi. Potem mówił m.in. o "szukaniu sensacji". - Nie komentuję anonimowych notek pojawiających się na portalach, podobnie jak np. żadnych wpisów na forach internetowych - usłyszeliśmy.

Dopytywaliśmy, czy sugeruje, że słowa o "j..." Wiśle nie są jego. Odpowiedź: "Nie komentuję".

Zadzwoniliśmy zatem do Janusza Filipiaka, prezesa Cracovii. Chcieliśmy zapytać, czy będzie pozwalał, by jego pracownicy podżegali do nienawiści. Prezes odpowiedział tak: - Wywiadów w sprawach sportowych nie udzielam. I rzucił słuchawką.

Obowiązki wiceprezesa Szaraniec przejął pod koniec ubiegłego roku. Oficjalnie odpowiada m.in. za marketing i pion sportowy. Ale nie jest tajemnicą, że prezes Janusz Filipiak zdecydował się go zatrudnić, by mieć w zarządzie osobę mocno związaną ze środowiskiem najbardziej zagorzałych fanów. Nieoficjalnie wiemy, że była to też próba zażegnania konfliktu zarządu z kibicami. W jednym z wywiadów Szaraniec wprost powiedział, że "stadion to nie Wersal, a na mecze nie przychodzi się po to, by śpiewać godzinki".

Podżeganie do nienawiści

Stadion to nie Wersal, ale też nie chlew czy pole bitwy. Trudno też wymagać, by działacze za każdym razem siadali okrakiem na barykadzie i walczyli z każdym stadionowym wulgaryzmem. Ale jeśli wypowiedź podżegająca do nienawiści - choćby nieoficjalna - wychodzi spod palców wiceprezesa, reakcja jego pracodawców powinna być natychmiastowa.

Szaraniec swoim wpisem udowodnił, że nie przystoi mu nawet funkcja szefa stowarzyszenia kibiców, a co dopiero wiceprezesa najstarszego klubu w Polsce. Jeśli Szaraniec i inni działacze zamierzają przenosić konflikty z ulic do gabinetów prezesów, krakowska wojna kiboli nie tylko się nie skończy, ale będzie zataczać coraz szersze kręgi.

Komentarze (36)
Kiedy władze klubu mówią językiem kiboli
Zaloguj się
  • guru133

    Oceniono 48 razy 24

    Jest to żenujące że w zarządzie najstarszego klubu piłkarskiego w Polsce zasiada taki zasraniec Szaraniec. Filipiak obudź się i wywal to kibolskie g***o z zarządu klubu na zbity pysk!

  • totylkoja000

    Oceniono 54 razy 24

    Poziom wiceprezesa godny poziomu gry Cracovii. Panie Filipiak, co ten prymityw robi jeszcze w Pana klubie?

  • munaciello

    Oceniono 27 razy 13

    Takiemu bezmyślnemu chamowi należy zwrócić uwagę, dostosowując się do jego poziomu, bo inaczej nie zrozumie.

    A skoro pan Szaraniec lubi niewymyślne wierszyki, to ja proponuję: "Szaraniec - zasraniec". Jest pewna szansa, że pojmie o co chodzi.

  • turtlezzz

    Oceniono 19 razy 11

    Kałuża i Reyman przewracają sę w grobach...

  • nf123

    Oceniono 29 razy 11

    cham będzie chamem

  • skinhead8814

    Oceniono 42 razy 10

    Osoba, która nigdy nie była na meczu, a wypowiada się o "kibolach", jest jak dziwka mówiąca o prawdziwej miłości. tyle w temacie.

  • bluzz09

    Oceniono 38 razy 10

    vice prezes tuman.

  • franklappa

    Oceniono 32 razy 10

    Od razu po pysku widać, że to pajac i burak, którego nikt w klasie nie lubił.

  • dragonji

    Oceniono 24 razy 8

    Hahaha, dno i wodorosty.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX