Cracovia. Tomasz Kafarski dziękuje swoim piłkarzom. "Robili, co mogli"

- Cracovia w tym meczu robiła co mogła, by zdobyć upragnioną bramką - zaskoczył Tomasz Kafarski, trener ostatniej drużyny ekstraklasy na konferencji prasowej po bezbramkowym remisie z Widzewem.
- Zawodnicy opuszczali boisko bardzo zmęczeni, usłyszeli ode mnie słowa podziękowania. Zabrakło nam tylko gola. Wystawiłem kilku szybkich piłkarzy, którzy mieli wyprowadzać kontrataki. Mieliśmy kilka okazji, choć tych klarownych rzeczywiście nie było dużo - podkreślił Kafarski.

Szkoleniowiec Cracovii postawił przeciwko Widzewowi Krzysztofa Nykiela zamiast Arkadiusza Radomskiego. - Potrzebowaliśmy szybkiego piłkarza na środku defensywy. Na ławce usiadł też Marcin Budziński, który borykał się ostatnio z grypą. To, że w ogóle wyszedł na boisko to cud - stwierdził trener.

Z kolei Radosław Mroczkowski, szkoleniowiec łodzian przyznał, że spodziewał się większej woli walki krakowian. - Sposób gry był ustawiony pod Cracovię, która walczy o utrzymanie. Chcieliśmy zagrać rozsądnie, choć nie obyło się bez "bylejakości". To było trudne spotkanie dla obu drużyn. Nie możemy cieszyć się z jakości tego, co działo się na boisku. Gra była szarpana, a sytuacji mało - podkreślał trener gości.