Sport.pl

Oburzenie w Cracovii: "Wynik po raz kolejny wypaczony!"

Niezauważone dotknięcie piłki ręką w polu karnym, zbyt pochopnie podniesiona chorągiewka sędziego liniowego i bramki, które nie zostały uznane - Cracovia protestuje przeciwko błędom sędziów ekstraklasy. Szczególnie w piątkowym meczu z ŁKS-em (2:2).
Krakowianie do Polskiego Związku Piłki Nożnej wysłali pismo, które publikują też na oficjalnej stronie. W oświadczeniu klub wylicza, że sędziowie spotkania z ŁKS-em (prowadził je Paweł Gil) popełnili "co najmniej trzy ewidentne błędy, które nie pozostały bez wpływu na wynik meczu i skutkowały wypaczeniem jego końcowego rezultatu".

Pierwsza kontrowersja dotyczy rzutu karnego, po którym ŁKS wyszedł na prowadzenie. Powtórki pokazały, że Mateusz Żytko dotknął piłkę ręką za 16. metrem. Nie ma wątpliwości, że powinien zostać podyktowany rzut wolny.

Druga sporna sytuacja: po strzale Saidiego Ntibazonkizy piłkę ręką zatrzymał Piotr Klepczarek. "Sędzia powinien był w tej sytuacji podyktować rzut karny na korzyść MKS Cracovia SSA, jednakże zagranie Piotra Klepczarka pozostało bez konsekwencji" - czytamy w oświadczeniu Cracovii.

Trzecia kontrowersja i znów w roli głównej reprezentant Burundi. "Sędzia liniowy zasygnalizował pozycję spaloną Saidiego Ntibazonkizy pozbawiając tym samym MKS Cracovia SSA możliwości objęcia prowadzenia w meczu" - pisze klub.

Jesteś kibicem i jesteś z Krakowa? Musisz zostać fanem Facebooka Kraków - Sport.pl »


Po spotkaniu z ŁKS-em portal krakow.sport.pl poprosił Jarosława Szostka, byłego sędziego ekstraklasy, o ocenę kontrowersyjnych sytuacji. - Karny dla Cracovii powinien zostać podyktowany. Nie można uznać tłumaczenia, że odległość była zbyt bliska, a strzał za mocny, bo obrońca zrobił ruch ręką i tym samym powiększył powierzchnię ciała. Z kolei spalony Ntibazonkizy był niewielki. Ale był - tłumaczył Szostek.

Tymczasem Cracovia ma pretensje nie tylko za mecz z ŁKS-em. "Pragniemy podkreślić, iż sędziowie już nie pierwszy raz mylą się na niekorzyść MKS Cracovia SSA, przy czym znamienne jest to, że pomyłki te mają miejsce głównie w spotkaniach z drużynami zajmującymi sąsiadujące z MKS Cracovia SSA miejsca w tabeli, a co za tym idzie nie pozostają bez wpływu na kształt tabeli T-Mobile Ekstraklasy w sezonie 2011/2012" - czytamy dalej w oświadczeniu Cracovii.

Klub podaje przykłady:

- prawidłowo zdobyty, ale nieuznany gol Andrzeja Niedzielana w trzeciej kolejce przeciwko Lechii Gdańsk.

- cała seria błędów w spotkaniu z Zagłębiem Lubin w piątej kolejce (uznanie gola dla lubinian. nieuznanie gola Aleksandru Suworowa, niesłuszna druga żółta kartka dla Ntibazonkizy, brak czerwonej kartki dla Mouhamadou Traore...)

"Mając zatem na względzie troskę o jak najwyższy poziom rozgrywek oraz dobry wizerunek ligi, a także chęć zapewnienia kibicom widowisk piłkarskich wolnych od błędów i pomyłek sędziowskich zwracamy się z prośbą o podjęcie stosownych działań, mających na celu poprawę poziomu sędziowania meczów w ramach oficjalnych rozgrywek piłkarskich organizowanych przez PZPN i Ekstraklasę S.A., a w szczególności meczów z udziałem MKS Cracovia SSA" - apelują działacze Cracovii.

Więcej o:
Komentarze (7)
Oburzenie w Cracovii: "Wynik po raz kolejny wypaczony!"
Zaloguj się
  • Gość: do tego wyżej

    Oceniono 6 razy 4

    nawet jeśli tak było, to bramka na 1:3 w 90 min nie wypacza wyniku meczu.

    a co do 'zapomiał wół". Wół z Konstancina zapomniał, że gdyby nie niejaki Mielech, który zaraz po 1. wojnie ukradł połowę piłkarzy Cracovii i stworzyl z nich Legię - to jego śmiesznego klubiku nie było

  • Gość: alnin.g.

    Oceniono 18 razy 4

    Niestety to co piszą działacze Cracovii to absolutna prawda, tak jak w poprzednich meczach zostali skrzywdzeni , tak w meczu z ŁKS-em po prostu bezczelnie okradzeni , sędzi był ewidentnie kupiony. Ale w ekstraklasie kupowanie i sprzedawanie wre jak za czasów Fryzjera. Proces o korupcje toczy się już szósty rok jest sześciuset oskarżonych i nic z tego nie wynika , liga jak była tak jest uwikłana w sandale.

  • Gość: @KONSTANCIN

    Oceniono 13 razy -3

    Zapomniał wół jak cielęciem był - jak Ntibazonkiza strzelając bramkę Legii pomagał sobie ręką to wszystko było OK!!

  • Gość: wawel

    Oceniono 7 razy -5

    taka prawda!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX