Sport.pl

Obrońca Cracovii: Trzeba szanować ten jeden punkt

- Przed meczem remis to nie był szczyt marzeń. Jednak z przebiegu gry, punkt jest cenny- przyznaje Mateusz Żytko, obrońca krakowian.
Przed meczem krakowianie mieli plan zdobycia w trzech meczach siedmiu punktów. Już w pierwszym spotkaniu po przerwie zimowej, wykorzystali limit strat . - Boisko wszystko weryfikuje. Chcieliśmy zacząć od kompletu punktów, ale się nie udało. Gdy się nie da zdobyć trzech, to trzeba szanować jeden - stwierdził Żytko.

30- letni obrońca nie ukrywał niepokoju związanego z nerwowością, jaka często towarzyszyła defensywie Cracovii. - Gdy miałem piłkę, często nie chciałem podejmować ryzyka, szukałem gry wszerz. Nie możemy pozwalać sobie na jakiekolwiek ryzyko, bo jedna bramka może zaważyć na wyniku. Mam nadzieję, że gdy pogoda się poprawi, to zwiększy się pewność siebie - twierdzi Żytko.

Cracovia przegrywała z Lechią od 47. minuty, gdy piłka uderzona przez Piotra Wiśniewskiego, po rykoszecie, wpadła do siatki obok zdezorientowanego Wojciecha Kaczmarka. - Znowu pech. Suma szczęścia i pecha w końcu wyjdzie na zero i Cracovia nie będzie tracić takich bramek - uważa Żytko.

Krakowianie mają tyle samo punktów, co znajdujący się w strefie spadkowej ŁKS. Piłkarze Cracovii będą starali się, jak najszybciej wspiąć w tabeli T-Mobile Ekstraklasy na bezpieczniejszą pozycję. - W każdym meczu będziemy grali o zwycięstwo - zapewnia obrońca Cracovii.

Więcej o: