Arkadiusz Baran wspomina "Cracovia Pany" z usta Papieża

- To świetna zabawa i z przyjemnością przyjeżdżałem prosto z imprezy sylwestrowej na stadion. Zdarzało się, że któryś z kolegów jechał np. z Zakopanego, by tylko wystąpić w tym meczu - opowiada Arkadiusz Baran, były pomocnik Cracovii, o tradycyjnym Treningu Noworocznym. Jego słowa cytuje oficjalna strona cracovia.pl.
Więcej o Cracovii na krakow.sport.pl »

Od kilkudziesięciu lat piłkarze Cracovii spotykają się w pierwszy dzień nowego roku. - Uważałem to za dobrą zabawę, możliwość spotkania się z kolegami, trenerami, a przede wszystkim z kibicami w luźniejszej atmosferze i okazję do złożenie sobie życzeń noworocznych. Jest to trening tylko z nazwy, ale za to stoi za nim niesamowita i nigdzie niespotykana tradycja, którą należy kultywować - przekonuje Baran, który po sezonie 2009/10 odszedł z Cracovii do Termaliki Bruk-Betu Nieciecza.

Od tamtej pory nie było go na treningu w Nowy Rok. - Jako kibic strasznie marznę. Inni rozgrzewają się za pomocą "wspomagaczy", ja jako sportowiec nie mogę tak postępować - śmieje się Baran.

Najlepiej wspomina trening, podczas którego jeden z kibiców zaprezentował flagę z Janem Pawłem II. - Po meczu wszyscy zawodnicy z kibicami stanęli za tą flagą do pamiątkowego zdjęcia, które później przekazaliśmy Ojcu Świętemu podczas audiencji w Watykanie. To wtedy Jan Paweł II powiedział Profesorowi Filipiakowi na ucho pamiętne "Cracovia Pany".

<a href="https://www.sport.pl/sport-krakow/56,115699,10851492,Sprawdzil_sie_tylko_stoper__Ranking_transferow_Cracovii_.html" target="_blank">Sprawdził się tylko stoper [Ranking transferów Cracovii]</a><br><a href="https://www.sport.pl/sport-krakow/56,115699,10851492,Sprawdzil_sie_tylko_stoper__Ranking_transferow_Cracovii_.html" target="_blank"><img src="https://bi.im-g.pl/im/6/10431/z10431086X.jpg" width="600"></a>
Więcej o: