Piłkarz, którego chce Cracovia blisko GKS-u Bełchatów

Kamilem Wacławczykiem z pierwszoligowego KS-u Polkowice interesują się cztery kluby T-Mobile Ekstraklasy. Z pomocnikiem kontaktowali się działacze z Krakowa, ale najsilniej zabiega o niego rywal w walce o utrzymanie.
- Rozmawiam z kilkoma klubami m.in. z Cracovią, ale konkrety pojawiły się tylko z GKS-u. Jestem w kontakcie z prezesem i w najbliższych dniach okaże się czy dojdzie do transferu - mówi serwisowi kraków.sport.pl Wacławczyk.

Piłkarz niedawno przechodził testy w Bełchatowie. - Klub jest zdeterminowany do tego, by go pozyskać - przekonuje Janusz Kudyba, trener Wacławczyka w Górniku. - Najwyższa pora, by Kamil trafił do ekstraklasy. To typowy środkowy pomocnik. Ma charakter i umiejętności odpowiednie do gry w najwyższej lidze.

Oprócz Cracovii i GKS-u 24-letnim zawodnikiem interesują się Ruch Chorzów i Zagłębie. - Najchętniej poszedłbym do Lubina, bo tam mam najbliżej - przyznaje wychowanek polkowickiego klubu.

Jesienią Wacławczyk zagrał 18 meczów w I lidze. Nie strzelił gola, ale za to zarobił aż siedem żółtych kartek. - Nie potrafi wykorzystać atutu, jakim jest uderzenie z dystansu. Za często szuka podania, bo bardziej niż bramki cieszą go asysty - mówi Kudyba. - Ma bardzo dobrą technikę użytkową i nie boi się pojedynków indywidualnych. Nie patrzy się na piłkę, ale gra z podniesioną głową. Ostatnio poprawił grę w defensywie.