Skręcona kostka Aleksandru Suworowa

W meczu z Legią Warszawa (0:0) Mołdawianin z powodu urazu opuścił boisko trzy minuty po przerwie. Chwilę wcześniej mógł zaliczyć asystę, ale jego podania nie wykorzystał Andraż Struna. - Gdyby strzelił, to schodziłbym z boiska z wysoko uniesionymi rękami - uśmiecha się piłkarz.
Więcej o Cracovii na krakow.sport.pl »

Jesienią nie miał wielu powodów do radości. Przez większość rundy Cracovia zajmowała ostatnie miejsce w tabeli. W końcówce udało jej się wskoczyć na 15. pozycję. Niewiele wyprzedzają ją Lechia Gdańsk (trzy punkty), GKS Bełchatów (dwa) i ŁKS (jeden). - Na początku rundy wiosennej gramy trzy mecze na własnym boisku. Musimy wykorzystać szansę i dobrze wystartować - podkreśla Suworow. - Jeśli zgarniemy dziewięć punktów, to możemy powalczyć nawet o puchary (śmiech).

W zeszłym tygodniu piłkarz rozpoczął negocjacje na temat przedłużenia kończącego się latem kontraktu. - Ustaliliśmy, że po urlopie usiądziemy i na spokojnie przedyskutujemy tę kwestię - mówi 31-krotny reprezentant Mołdawii.

Zobacz zdjęcia z Benefisu Rodziny Radwańskich!