Milosz Kosanović musi zagrać jak Lucio, by powstrzymać Ljuboję

Serbski pojedynek w meczu Legia - Cracovia (sobota, godz. 18, transmisja w Canal+ i na sport.pl). 21-letni stoper spróbuje powstrzymać jednego z najlepszych snajperów ekstraklasy.
Ekskluzywne materiały i ciekawostki o Wiśle tylko na Facebooku Kraków - Sport.pl »

Kosanović z Danijelem Ljuboją (osiem bramek w tym sezonie) nie utrzymuje stałego kontaktu, ale zna jego mocne strony. - W sobotę zamienię z nim i z Miroslavem Radoviciem pewnie tylko kilka słów po meczu - przyznaje piłkarz Cracovii.

Jego zdaniem właśnie Serbowie stanowią o sile Legii. - W ogóle to byłem zaskoczony, że Ljuboja trafił do polskiej ligi. Zarabia tu sporo, ale myślałem, że wybierze większe pieniądze. W ekstraklasie spełnia oczekiwania - podkreśla Kosanović.

W sierpniu przeciwko Legii zagrał słabo, a jednego z trzech goli zdobył Radović. - Nie myślę o tamtym meczu. Tym razem będziemy musieli przede wszystkim zagrać blisko siebie i sobie pomagać. Nie możemy dać rywalowi swobody jak ostatnio zrobiło to Zagłębie Lubin [Legia wygrała 4:0 - przyp. red.]. Jeśli zagramy podobnie, to będziemy mieć duży problem - podkreśla serbski obrońca.

Przeciwko Legii nie zagra czeski stoper Jan Hoszek, dlatego obok Kosanovicia w środku obrony powinien stanąć Łukasz Nawotczyński. - Graliśmy ze sobą już wiosną i nasza współpraca układała się bardzo dobrze. Mam nadzieję, że teraz będzie podobnie - mówi Serb i zdradza, że chciałby grać jak... Lucio z Interu Mediolan.

Saidi Ntibazonkiza: Nie dbam o to, co mówią inni