T-Mobile ekstraklasa. Koen van der Biezen - Johan Voskamp 0:0

Byli snajperzy drugiej ligi holenderskiej przekonują się, że nie tak łatwo pokonać bramkarzy polskiej ekstraklasy. Van der Biezen w znakomitej sytuacji podał piłkę bramkarzoiw, Voskampowi grę w piłkę z głowy wybił Łukasz Nawotczyński
W polskiej ekstraklasie zapanowała moda na piłkarzy z ligi holenderskiej. W poprzednim sezonie zapoczątkowała ją Cracovia, kiedy ściągnęła Saidiego Ntibazonkizę i Hesdeya Suarta. Tą samą drogą podążyła Wisła - najpierw sięgnęła po Nourdina Boukhariego i Serge Branco, którzy mieli za sobą występy w Eredvisie. Potem już postawiła na lepszych piłkarzy z Holandii - Kewa Jaliensa i Michaela Lameya.

W przerwie letniej kolejni gracze, ale tym razem z Jupiler League (II liga) wzmocnili polskie zespoły. Kluby z ekstraklasy wykorzystały problemy finansowe drużyn z Eerste divisie i sięgnęły głównie po napastników. Śląskowi udało się namówić król strzelców zaplecza ekstraklasy - Johana Voskampa (29 goli), Lechia Gdańsk wzięła Freda Bensona (18), a Cracovia Koena van der Biezena (16).

Nowy gracz klubu z ul. Kałuży był dopiero ósmym strzelcem drugiej ligi. By zostać królem strzelców polskiej ekstraklasy w poprzednim sezonie Tomaszowi Frankowskiemu wystarczyło 14 bramek. - Zobaczymy więc, czy napastnicy z Holandii są tak dobrze, czy może polscy bramkarze znakomicie znaj swój fach - mówił van der Biezen.

Jak na razie dla Holendra bramka w T-Mobile ekstraklasie jest zaczarowana. W meczu ze Śląskiem van der Biezen wyszedł w podstawowym składzie i miał okazję do bezpośredniej rywalizacji z Voskampem.

W pierwszej połowie poza walecznością niczym nie zaimponował. Dzięki pobłażliwości sędziego nie był sprawcą rzutu karnego, kiedy zagrał piłkę ręką. Trochę lepsze wrażenie sprawiał Voskamp, który m.in. wywalczył rzut wolny z 20 m, ale Sebastian Mila strzelił niecelnie.

Po przerwie obaj Van der Biezen mógł odwrócić losy meczu. W 79 min kiedy Cracovia przegrywała dostał znakomite podanie, ale z kilku metrów podał piłkę bramkarzowi Śląska. Voskamp po przerwie był zupełnie niewidoczny i ani razu nie zagroził bramce Wojciecha Kaczmarka. Skutecznie pilnował go wracający po kontuzji Nawotczyński.

Jak do tej pory tylko Voskampa momentami pokazuje, że po przejściu z II ligi holenderskiej można poradzić sobie w polskiej ekstraklasie. Benson strzelił jedna bramkę, a van der Biezen nadal żadnej.

Jak Cracovia przegrała ze Śląskiem



van der BiezenVoskamp
26wiek26
193 cmwzrost193 cm
116/53Jupiler league mecze/gole97/59
4/0T-Mobile ekstraklasa6/4
90minuty90
2 (1)strzały (celne)1
1faule`
1faulowany2
4spalone0