Sport.pl

Liga Mistrzów. Wisła na Litex bez Patryka Małeckiego!

Właściciele Wisły i Liteksu postawili przed swoimi drużynami taki sam cel - awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów. W pierwszym meczu III rundy eliminacji w Łoweczu mistrz Polski zagra jutro bez podstawowego pomocnika
23-letni piłkarz od rewanżowego meczu ze Skonto ma problem z mięśniem uda. Nie trenował z drużyną, ale jeszcze w sobotę trener Robert Maaskant liczył, że w niedzielę pomocnik będzie ćwiczył na pełnych obrotach. Po południu szkoleniowiec przyznał, że Małecki zostaje w Polsce. To spora strata, bo Polak, choć nie był w najwyższej formie, to w meczu ze Skonto dał sygnał do ataku - strzelił pierwszą bramką, po której Wisła już kontrolowała przebieg spotkania.

Maaskant ma kilka opcji na zastąpienie Małeckiego. Na jego pozycji mogą zagrać zarówno Ivica Iliew, jak i Andraż Kirm, który jest gotowy do gry po lekkim urazie. Obaj częściej biegają na lewym skrzydle, ale przyznają, że na prawym też sobie poradzą.

W klubie z Łowecza z radością przyjęli losowanie trzeciej rundy. Także Lothar Matheus, selekcjoner reprezentacji Bułgarii stwierdził, że Litex miał szczęście, bo trafił na Wisłę. - Lepszej motywacji dla moich piłkarzy nie trzeba - przyznaje trener Maaskant. - To podobną drużyna do mojej pod względem jakości. My jednak mamy kilku piłkarzy, którzy potrafią zrobić różnicę. Myślę o Meliksonie i Iliewie i jest oczywiście Cwetan Genkow, który powinien chcieć pokazać się w ojczyźnie.

Maaskant wśród najgroźniejszych piłkarzy wymienia Swietosława Todorowa, który w meczach poprzedniej rundy z mistrzem Czarnogóry strzelił trzy z pięciu goli. Zwrócił uwagę także na środkowego pomocnika Nebojszę Jelenkovicia oraz skrzydłowych Momcziła Cwetanowa i Thiago. Do tego w obronie grają dwaj reprezentanci Bułgarii Petar Żanew i Nikołaj Bodurow.

- To znacznie lepszy zespół niż Skonto. Przekonaliśmy się o tym podczas zgrupowania w Holandii, kiedy graliśmy z nimi sparing. Dobrze utrzymują piłkę i nieźle sobie radzą z jej szybką wymianą. To będzie ciekawy pojedynek, bo my po tym meczu wiemy trochę o nich, a oni o nas - przyznaje Kew Jaliens, stoper Wisły. - Lubię grać przeciwko takim rywalom, bo nie będą, tak jak w przypadku Skonto, murować bramki.

Wyeliminowanie Liteksu zagwarantuje krakowianom, że w europejskich pucharach będą grać co najmniej do końca roku. Na pewno w fazie grupowej Ligi Europy albo jeśli pokonają IV rundę eliminacji w fazie grupowej LM. - Dlatego to bardzo ważny dwumecz dla klubu. Chcemy jak najdłużej móc pokazywać się w Europie. Zdajemy sobie jednak sprawę, że jeśli odpadniemy już teraz, to cały trud w poprzednim sezonie, czyli zdobycie mistrzostwa pójdzie na marne - uważa Jaliens.

Ryga - Wisła Kraków 0:1 na zdjęciach [GALERIA]




Czy Wisła pokona w dwumeczu Litex Łowecz?
Więcej o: