Sport.pl

Liga Mistrzów. Robert Maaskant: Zagraliśmy, tak jak powinniśmy

W pierwszej połowie robiliśmy ?dym?, ale brakowało ognia. Zawodnicy podeszli bardzo profesjonalnie do spotkania, bo po pierwszym golu nie odpuściliśmy i dalej atakowaliśmy - powiedział Robert Maaskant, trener Wisły Kraków po zwycięstwie 2:0 ze Skontem Ryga w drugiej rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów. W kolejnej fazie rywalem Wisły będzie Litex Łowecz.
Robert Maaskant, trener Wisły

- Zagraliśmy, tak jak powinniśmy: kontrowaliśmy przebieg meczu i stwarzaliśmy dużo sytuacji, choć było to trudne. W pierwszej połowie robiliśmy "dym", ale brakowało ognia. Zawodnicy podeszli bardzo profesjonalnie do spotkania, bo po pierwszym golu nie odpuściliśmy i dalej atakowaliśmy.

To nie był łatwy mecz, ale wykonaliśmy nasz plan. W kolejnej rundzie zmierzymy się z Liteksem Łowecz. Widziałem tę drużynę podczas pojedynku z Tieriekiem Grozny i w sparing przeciwko Wiśle podczas obozu w Holandii. To silny zespół, szansę na awans oceniam pół na pół.

Marian Pahars, trener Skonto

- To był dobry mecz, nie zabrakło sytuacji podbramkowych i kibice mieli na co patrzyć. Wisła była wyraźnie lepszym zespołem i zasłużenie awansowała. Dla Skonto to chyba nie jest jeszcze czas na podbój Europy, mamy młody zespół. Wykonaliśmy plan taktyczny, ale krakowianie mają więcej indywidualności w drużynie i to zadecydowało i ich wygranej. Jestem dumny z młodych chłopaków, dla nich to była dobra lekcja piłki.

Czy Wisła pokona w dwumeczu Litex Łowecz?
Więcej o: