Wisła Kraków. Carles Puyol jeszcze się waha

W poniedziałek Polskę obiegła informacja, że z Wisłą Kraków rozmawia sam Ruud van Nistelrooy. Zapytaliśmy o to Roberta Maaskanta. - Słyszałem też o Leo Messim - odpowiedział. Teraz można by zastanowić się na przykład nad Carlesem Puyolem z Barcelony (z dobrych źródeł wiadomo, że jest w konflikcie z trenerem, który posadził go na ławce w finale Ligi Mistrzów) - pisze w felietonie Piotr Jawor, dziennikarz ?Gazety Wyborczej? i Sport.pl.
Manchester United, Real Madryt, Hamburger SV i... Wisła Kraków? Ruud van Nistelrooy ponoć rozmawia z mistrzami Polski. To nic, że ostatnio zarabiał 20 razy więcej, niż płacą krakowianie, kilka miesięcy temu do powrotu na Santiago Bernabeu namawiał go Jose Mourinho, a dziś górę pieniędzy przygotowują dla niego szejkowie z Malagi. Nistelrooy ma szczęście, bo gdyby podobne "newsy" się potwierdzały, to miałby problemy z wywalczeniem miejsca w Wiśle.

Trzy lata temu - oczywiście według mediów - krakowianie dumali nad zatrudnieniem bramkarza. Zdecydowali się na Niemca, ale trafili na kolejny dylemat: Jens Lehmann czy Olivier Kahn? Dorobek tego pierwszego "nie był tak okazały" (srebro i brąz mistrzostw świata oraz finał Ligi Mistrzów), a Kahn właśnie kończył karierę. Po chłodnej kalkulacji zostali jednak przy Mariuszu Pawełku i przetestowali ponad 20 bramkarzy. O dziwo, Lehmanna i Kahna wśród nich nie było.

Być może przekonaliby się do Wisły, gdyby kilka miesięcy wcześniej zdecydował się na nią Patrick Kluivert. 79-krotny reprezentant Holandii po latach spędzonych w Ajaksie Amsterdam, AC Milan, FC Barcelona, Newcastle, Valencii i PSV Eindhoven ponoć zamierzał spróbować się z GKS-em Bełchatów, Odrą Wodzisław i Groclinem. Sprawę uciął agent: "Bzdura i ściema".

Medialni poszukiwacze wzmocnień nie składali broni i rok później przymierzali do Wisły Nwankou Kanu. Nie był tak utytułowany jak Kluivert, ale trzy mistrzostwa Holandii, dwa Anglii, triumf w Lidze Mistrzów uwagę przyciągały. Zamiast niego krakowianie postawili jednak na Georgi Christowa oraz Beto, który nie potrafił kopnąć piłki w kierunku bramki rywali.

W ostatnich latach do Wisły przymierzano jeszcze Diego Tristana, przewijał się też ewentualny transfer Christo Stoiczkowa. Teraz można by zastanowić się nad Ryanem Giggsem z Manchesteru United (żona chce go odseparować od gwiazdy "Big Brothera", z którą ją zdradził), Carlesem Puyolem z Barcelony (z dobrych źródeł wiadomo, że jest w konflikcie z trenerem, który posadził go na ławce w finale Ligi Mistrzów) oraz Andriejem Szewczenką (zamierza zakończyć karierę). Wszyscy nie są pierwszej młodości, swoje już osiągnęli, a chcieliby pograć w europejskich pucharach. Identycznie jak van Nistelrooy.

PS O van Nistelrooya zapytaliśmy Roberta Maaskanta. - Słyszałem też o Leo Messim - odpowiedział...

PS 2 Plotki dementuje też Stan Valckx. - To wiadomość wyssana z palca - powiedział dyrektor Wisły w holenderskim magazynie "Voetbal International".

Bez adminów. Najmocniejsze poglądy na Facebook.com/Sportpl »