Sport.pl

Menedżer Marcina Wasilewskiego: Nie ma tematu Wisły

- Anderlecht nie jest zainteresowany sprzedażą Marcina. Przecież w styczniu przedłużył z nim kontrakt. Poza tym Wisły raczej na Wasilewskiego nie byłoby stać - twierdzi Michel Thiry, agent polskiego obrońcy
Belgijski menedżer (w przeszłości m.in. pośredniczył w transferach Tomasza Kłosa i Marcina Kuźby do Auxerre) potwierdza informacje belgijskich i polskich mediów, że Stan Valckx oglądał mecz Anderlechtu z Lokeren. Drużyna Wasilewskiego (zdobył gola i miał asystę) przegrała 3:4 i sezon zakończyła na trzecim miejscu. To dla Anderlechtu spore rozczarowanie, bo nie zagra w eliminacjach Ligi Mistrzów, ale w Lidze Europy.

Thiry mówi, że nikt z krakowskiego klubu nie kontaktował się z nim w sprawie Wasilewskiego. - Od tego, że Holender z Wisły był na meczu, do transferu bardzo długa droga. Takich obserwatorów jak Valckx na meczach siedzi po 20. Z tego co wiem krakowianie zimą nie mogli sobie pozwolić na tańszych piłkarzy niż Marcin - mówi Thiry.

30-letni Wasilewski (wyceniany przez portal transfermarkt na 2 mln euro) pauzował 15 miesięcy od sierpnia 2009 roku, po tym jak Axel Witsel brutalnie go sfaulował i złamał mu nogę. Na boisko wrócił w listopadzie ubiegłego roku, a dwa miesiące później Anderlecht przedłużył z nim kontrakt do czerwca 2013 roku.

- W Anderlechcie byli zaskoczeni tak szybkim powrotem do zdrowia i formy. Zwykle rehabilitacja w podobnych przypadkach trwa 4, 5 miesięcy dłużej. Dlatego też nie sądzę, by chcieli go sprzedać. Choć w transferach wszystko się szybko zmienia. Jednego dnia jest białe, drugiego czarne - zastrzega Thiry.

Polscy piłkarze znów nie podbili Serie A »


Więcej o: