Ekstraklasa. Międzynarodowe derby Krakowa

Rok temu Cracovia odebrała Wiśle szanse na mistrzostwo, a sobie zapewniła utrzymanie. W niedzielę drużyna trenera Roberta Maaskanta może odzyskać tytuł, spychając w kierunku I ligi zespół Jurija Szatałowa. Relacja na żywo w Sport.pl.
Wiosną ubiegłego roku w składzie Cracovii zagrało 10 Polaków, Wisły - dziewięciu. Dziś te proporcje niemal się odwróciły. Już w jesiennych derbach zagrało w sumie 11 obcokrajowców. W niedzielę będą stanowić zdecydowaną większość. Trener Szatałow np. w meczu z Lechią wystawił ośmiu zagranicznych piłkarzy, szkoleniowiec Wisły przeciwko GKS Bełchatów nawet dziesięciu.

To zaskakujące zwłaszcza w przypadku Cracovii, która długo wzbraniała się przed stawianiem na obcokrajowców. Teraz to właśnie zagraniczni piłkarze i urodzony w Rosji szkoleniowiec z polskim i ukraińskim paszportem wyciągają drużynę z dna. Przed przyjściem Szatałowa zespół zdobył cztery punkty w 11 kolejkach, z nim 22 w 16. Wiosną obcokrajowcy strzelili 14 z 17 goli. Cracovia w poprzedniej kolejce pierwszy raz w tym sezonie opuściła ostatnie miejsce. Ważne role w drużynie odgrywają też jednak Polacy: Mateusz Klich (trzy gole), Arkadiusz Radomski i bramkarz Wojciech Kaczmarek. - Wiosną Cracovia zrobiła bardzo duży postęp i myślę, że dopnie swego - uważa Marek Kusto, były piłkarz Wisły.

W zimowym oknie transferowym działacze Cracovii wyraźnie postawili na obcokrajowców. - To jedyne wyjście. Cudzoziemcy godzą się na niższe zarobki, są lepiej wyszkoleni i nie kombinują, tylko walczą - tłumaczył Janusz Filipiak, prezes krakowian.

- Może obcokrajowcy nie mają takich korzeni, bo przecież nie wychowali się w Krakowie, jak wielu piłkarzy związanych w przeszłości z Cracovią, ale oni też grają z sercem. Derby wyzwalają dużą dawkę emocji, więc o mentalną postawę piłkarzy Szatałowa raczej bym się nie martwił - mówi Kusto.

Rewolucja się udała. Od jesiennych derbów minęło pół roku, a Cracovia to całkiem inna drużyna. Najlepiej przemianę obrazuje sytuacja nabytków z Holandii. W debiucie w jesiennych derbach Szatałow zdjął Hesdeya Suarta, który rozwścieczył trenera, bo nie realizował zadań taktycznych. A wikłający się w dryblingi Saidi Ntibazonkiza usłyszał, że jest "dużym dzieciakiem".

Dziś obaj świetnie dogadują się ze szkoleniowcem, podobnie zresztą jak lider Aleksandru Suworow, z którego Szatałow wydobył skrywany przez rok potencjał. Mołdawianin brylował w reprezentacji, w klubie był głównie rezerwowym. Rękę trenera widać też w stylu Cracovii, która potrafi atakować, a wiosną skutecznością ustępuje tylko... Wiśle (17 bramek przy 19 rywali zza Błoń).

W Wiśle obcokrajowców nigdy nie brakowało, ale nie było tak jak teraz, że stanowili większość w kadrze. W obronie występują Estończyk, Słowak, Honduranin, Holender, Bośniak i Serb. Ostatnio gole to głównie zasługa Cwetana Genkowa - gdy go wiosną nie było, Wisła przegrywała i nie potrafiła zdobyć bramki. Oprócz Bułgara z zimowych transferów wypalili Sergiej Pareiko i Maor Melikson. Trener Maaskant też sprawił, by Andraż Kirm formę z reprezentacji wreszcie przeniósł na występy w lidze.

Obcokrajowców wspierają Patryk Małecki, Radosław Sobolewski i Cezary Wilk.

W Wiśle wszyscy nastawiają się na zdobycie mistrzostwa już w niedzielę. - Jeszcze przed meczem z Koroną, jak patrzyliśmy w kalendarz, to wyszło nam, że możemy zostać mistrzami właśnie w meczu z Cracovią, i to się spełniło. Fajnie byłoby świętować na swoim stadionie - uważa trener Maaskant.

W Cracovii doskonale wiedzą, że do utrzymania potrzebują też punktów zdobytych na wyjazdach. - Sama nazwa derby Krakowa wywołuje motywacje. Nie liczymy na cuda, chcemy się sami utrzymać - przekonuje Szatałow.

Tabela rundy wiosennej



1. Wisła112319-10
2. Ruch112115-10
3. Śląsk112013-8
4. Cracovia111817-12
5. Lech111711-6
6. Widzew111613-10
7. Lechia111612-14
8. Polonia Warszawa111613-8
9. Górnik111412-12
10. Zagłębie111413-16
11. GKS Bełchatów11139-9
12. Legia111215-17
13. Jagiellonia111110-15
14. Polonia Bytom111013-19
15. Arka1189-17
16. Korona11612-23
Będzie doping na meczu Wisła - Cracovia »