Sport.pl

Ekstraklasa. Hit: młodzi, zdolni, bez tytułu

Jagiellonia gra o przedłużenie szans na tytuł, Wisła o wyeliminowanie przedostatniego rywala. W niedzielę w Krakowie pojedynek holenderskiej i polskiej nadziei trenerskiej. Relacja na żywo na Sport.pl.
Wisła jest liderem, wicelider z Białegostoku ma pięć punktów mniej. Gdyby przed sezonem ktoś wytypował taki mecz na szczycie, na złotówce zarobiłby pewnie kilkanaście.

Wisła rozprzedała latem obronę i przeprowadzała transfery na chybił trafił, a Jagiellonia miała być średniakiem z aspiracjami do gry w Europie. Ale białostoczanie w piątej kolejce pokonali Wisłę i zostali liderami. Zdetronizowali ich dopiero krakowianie, którzy w czterech kolejkach wiosny zebrali 10 punktów, a rywale tylko dwa (jeden więcej od najsłabszej Polonii Warszawa).

Robert Maaskant, trener wicemistrzów Polski: - Jeśli wygramy, Jagiellonia straci szansę na mistrzostwo. Zamierzamy zaatakować i nawet nie dawać przeciwnikom nadziei na zbliżenie się do pierwszego miejsca.

Holender już dawno ogłosił, że w walce nie liczy się Lech Poznań ani Lechia Gdańsk. Jeśli więc Wisła wygra, to wśród rywali zostanie jej tylko Legia, która ma sześć punktów mniej, a w Krakowie przegrała aż 0:4.

By z wyścigu o tytuł wyeliminować Jagiellonię, Maaskant musi skompletować zwycięstwa nad młodymi polskimi szkoleniowcami. Pokonał już Lechię Kafarskiego 5:2, Legię Skorży 4:0 i Widzew Michniewcza 2:0. Poległ tylko z Probierzem (1:2). - Lubię trenerów jak on. Wykonał świetną pracę i nie boi się mówić, że gra o mistrzostwo, choć Legia, Lech czy Wisła wydają się mocniejsze - podkreśla Maaskant, którego Probierz przed meczem w Białymstoku zaprosił na kawę. - Ale nie pijemy jej codziennie, dzieli nas trochę kilometrów.

Maaskant ma 42 lata, Probierz - 39. Polak rozegrał 260 meczów w ekstraklasie, Holender skończył grać po siedmiu sezonach. Dzięki temu na ławce zadebiutował w 1999 r., sześć lat przed Probierzem. Do niedawna łączyło ich to, że nie prowadzili wielkich drużyn. M.in. dlatego Maaskant porzucił Bredę dla Wisły. - W kraju wielu miało mu za złe, że wyjechał, uznawany był za trenerską nadzieję - mówi holenderski dziennikarz.

Probierz dwa razy wykonał zadanie utrzymania w ekstraklasie Polonii Bytom, prowadził średniaka - Widzew Łódź, w Białymstoku jest od czerwca 2008 r. W tym sezonie pierwszy raz w karierze jego zespół był liderem.

Więcej o: