Sport.pl

Wisła rzuca rękawicę

Prezydent Krakowa i zarząd województwa małopolskiego chcą 8 mln euro dotacji unijnej przeznaczyć na halę w Czyżynach. Do tej pory pieniądze miały iść na pięciotysięczny obiekt przy Reymonta. - Oczekujemy spotkania z przedstawicielami miasta - mówią przedstawiciele Wisły i kibice
Pieniądze z dotacji unijnej przekazane zostały na budowę nowej hali sportowej TS Wisła już trzy lata temu. Klub dogadał się wtedy z firmą deweloperską, która miała pomóc w budowie. Inwestor się wycofał, ale pieniądze czekały. Wisła korzystała z przychylności poprzedniego marszałka województwa Marka Nawary, który trzykrotnie przesuwał termin ich wykorzystana. - To my wywalczyliśmy te pieniądze. Nie chcemy grać gdzie indziej, bo Wisła, tak jak Cracovia jest z ul. Kałuży, jest związana z Reymonta - przekonuje Piotr Dunin-Suligostowski, wiceprezes TS.

W końcu Wisła dogadała się z miastem i w zamian za wsparcie budowy przekazała działkę pod miejski obiekt. Przeprowadzono nawet konkurs i w styczniu wybrano projekt architektoniczny. Zwycięzca, firma Estudio Lamela (projektant stadionu Cracovii), twierdzi, że jest gotowa wybudować obiekt w 18 miesięcy. - W Krakowie potrzebna jest miejska hala właśnie na 4-5 tys. widzów. Na taką będzie stać kluby, bo nie tylko Wisła ma z niej korzystać - zapewnia Dunin-Suligostowski.

Władze Krakowa zmieniły jednak zdanie i zaczęły lobbować za przeniesieniem dotacji na halę widowiskowo-sportową w Czyżynach, która ma pomieścić nawet 15 tys. osób. Władze województwa są skłonne na to przystać, bo projekt Wisły nie ma jeszcze pozwolenia na budowę. Decyzja ma zapaść do końca lutego. - Musimy przekonać się, czy przeniesienie tych pieniędzy jest możliwe. Poza tym 8 mln euro to kropla w morzu potrzeb budowy w Czyżynach, a na inwestycję przy Reymonta pokrywa większość kosztów - mówił Robert Szymański, prezes Stowarzyszenia Kibiców Wisły Kraków, które wysłało list otwarty.

Na wiślacką halę miasto jest gotowe w tym roku przeznaczyć 200 tys. zł na dokończenie dokumentacji. W konkursie projektantom obiecano jednak 5 proc. kosztów (ok. 40 mln zł), czyli ok. 2 mln zł. Taka kwota ma się pojawić dopiero za rok. - Nie wierzymy w zapewnienia prezydenta. Chcemy spotkania z władzami miasta i województwa oraz pisemnej deklaracji budowy hali Wisły - dodaje Szymański.

- Znam treść listu. Jeśli padła propozycja spotkania, to na pewno do niego dojdzie - zapewnia Magda Chylaszek, rzeczniczka prezydenta Krakowa.

Według Stanisława Sorysa, członka zarządu województwa małopolskiego, projekt hali Wisły jest słabo przygotowany i nie ma pewności wykorzystania pieniędzy, ale automatyczne przesunięcie funduszy nie jest możliwe.

Na list SKWK odpowiedział marszałek Marek Sowa. Przypomina Wiśle brak realizacji umowy od początku jej zawarcia z województwem. "Podtrzymujemy deklarację wsparcia dla budowy hali widowiskowo-sportowej. Chcemy, by władze Krakowa jak najszybciej podjęły decyzję co do jej realizacji, świadome faktu, że poprzez program regionalny na lata 2007-2013 nie będzie możliwości wsparcia dwóch takich inwestycji. Cenimy sobie współpracę z TS Wisła. Od niedawna promujemy Małopolskę poprzez stronę internetową, na której wirtualnymi przewodniczkami są m.in. właśnie koszykarski. Mamy nadzieję, że wkrótce będą mogły odnosić sukcesy w nowej hali."