Djurdjević po meczu odwiedził Clebera w szpitalu

Cleber odniósł groźnie wyglądającą kontuzję podczas niedzielnego meczu Wisły Kraków z Lechem Poznań. Ładnym gestem popisał się kapitan ?Kolejorza? Ivan Djurdjevic, który zaraz po spotkaniu odwiedził przeciwnika w poznańskim szpitalu. - Takie gesty zasługują na ogromy szacunek - przyznał poszkodowany.
WIDEO: Makabryczny upadek Clebera

Oficjalna strona Wisły Kraków donosi o miłym geście kapitana poznańskiego Lecha, który zaraz po meczu udał się do szpitala i dotrzymywał towarzystwa poszkodowanemu.

Dodatkowo, żona piłkarza przez oficjalny profil Wisły Kraków na Facebooku podziękowała kibicom za wsparcie i ogłosiła, że mężowi nic poważnego się nie stało.

- Na początku bardzo się bałem - opowiada portalowi futbolnet.pl Cleber. - Na szczęście mogę ruszać rękami i nogami. Mam tylko problem z poruszaniem szyją i nie jestem w stanie patrzeć w dół.

Kibice "Kolejorza" wygwizdali Brazylijczyka i kierowali w jego stronę wulgarne okrzyki.

- Nie słyszałem żadnych krzyków pod swoim adresem. Zresztą, jakie to teraz ma znaczenie? Klasę zaprezentowali za to gracze Lecha, którzy odwiedzili mnie w szpitalu, między innymi Ivan Djurdjević. Takie gesty zasługują na ogromy szacunek - powiedział piłkarz Wisły.

Niedzielne spotkanie piłkarskiej ekstraklasy Lech - Wisła (4:1) przedłużono o ponad 10 minut z powodu starcia Clebera z Wisły oraz Sławomira Peszki i Joela Tshibamby z Lecha. Peszkę zniesiono na noszach, a zawodnika "Białej Gwiazdy" zabrała z boiska do szpitala karetka pogotowia.

- W poniedziałek mamy zamiar wysłać po niego specjalny samolot do Poznania. Na miejscu wraz z nim został nasz lekarz - powiedział rzecznik prasowy krakowskiego klubu Adrian Ochalik.