Sport.pl

Rafał Boguski zerwał więzadła

Kariera pomocnika Wisły znalazła się na zakręcie. Ponad rok wracał do formy i w niedzielę w końcu miał zagrać od pierwszej minuty. Nie zagra, bo zerwała więzadła krzyżowe w kolanie
Do sytuacji doszło podczas wewnętrznej gry. - Walczyliśmy o piłkę i Rafał uderzył kolanem o moją nogę - relacjonował Patryk Małecki. Boguski zszedł z boiska z pomocą kolegów i grymasem bólu, a za moment nogę miał obłożoną lodem.

Kontuzja jak największe przekleństwo

Nie minęły trzy minuty i 26-letni piłkarz był w samochodzie Jarosława Krzoski, kierownika zespołu. Pojechał do szpitala, gdzie miał na niego czekać Jacek Jurka, lekarz Wisły. - Nie wygląda to dobrze. Szkoda, bo ostatnio naprawdę ostro zasuwał - kręcił głową jeden z zawodników.

Tuż po zdarzeniu w klubie spodziewano się najgorszego. - Mógł uszkodzić więzadła w kolanie - przyznaje trener Robert Maaskant. - Nie widziałem tego zdarzenia, bo akurat zajmowałem się inną grupą zawodników, ale Rafał powiedział mi, że czuje ból wewnątrz kolana, a to nie jest dobry znak.

Późnym popołudniem diagnoza nie pozostawiła złudzeń - Boguski zerwał więzadła krzyżowe przednie i dziś przejdzie operację w Łodzi.Ta kontuzja to dla piłkarzy przekleństwo, bo leczenie jest żmudne, a powrót do gry zajmuje miesiące. W tym czasie nie można kopać piłki, a normalne treningi zastępują zajęcia na basenie, rehabilitacja oraz ćwiczenia gimnastyczne. Boguski doskonale wie, co to oznacza, bo po ostatniej kontuzji jego organizm wyjątkowo długo wracał do formy.

Urazu nabawił się w maju 2009 r., gdy w meczu z Legią Warszawa sfaulował go Ariel Borysiuk. Wówczas uszkodzone zostały więzadła w stawie skokowym. Boguski na boisko wrócił pół roku później, ale nie przypominał zawodnika, który w poprzednich rozgrywkach zdobył dziewięć bramek i był drugim strzelcem zespołu. Także w obecnym sezonie grał poniżej oczekiwań, a w lidze tylko raz wystąpił od pierwszej minuty.

Sytuacja miała się zmienić od niedzieli, bo na mecz z Górnikiem Zabrze Boguski był przymierzany do podstawowego składu jako ofensywny pomocnik. Przez kilka najbliższych miesięcy jego miejsce mogą zająć Tomas Jirsak, Łukasz Garguła, Cezary Wilk, Andres Rios czy Maciej Żurawski. - Akurat na tej pozycji jest duża konkurencja. Mam kilka opcji do wyboru. Szkoda jednak Rafała, bo ostatnio radził sobie bardzo dobrze - podkreśla Maaskant.

W ostatnich tygodniach Boguski nie rozmawiał z dziennikarzami. Wywiadu udzielił tylko oficjalnej stronie Wisły. - Czuję się coraz lepiej. Mam więcej sił, lepszą szybkość. Będę się starał, by dojść do dyspozycji sprzed kontuzji. Wtedy byłem w najlepszej formie w mojej przygodzie z piłką - mówił cztery dni temu.

Szczęście w Wiśle, reprezentacja coraz dalej

Boguski miał o tyle szczęścia, że w czerwcu przedłużył kontrakt z Wisłą do 2015 r., więc nawet jeśli jego leczenie się przedłuży, to będzie miał dużo czasu, by przekonać do siebie trenera. Dużo gorzej wygląda sprawa z grą w reprezentacji. Zawodnikiem interesował się Franciszek Smuda (powołał go m.in. na mecz z Kamerunem), ale selekcjoner szeroką kadrę na Euro 2012 chce mieć gotową już w grudniu. Do tego czasu powrót Boguskiego na boisko wydaje się niemożliwy.