Wisła zerka na Hiszpanię

Wicemistrzowie Polski mają szansę na niespodziewany zastrzyk finansowy. Jeśli Almeria porozumie się z Sunderlandem w sprawie transferu Kalu Uche, mogą zarobić nawet 4,5 mln zł
Nigeryjczyk występował w Wiśle w latach 2001-2005, z rocznym wypożyczeniem do Bordeaux (sezon 2004/2005). Był wybijającym się zawodnikiem, rozegrał 54 mecze i zdobył 10 goli. Odszedł ponad pięć lat temu, w ostatnim dniu okienka transferowego. W umowie z Almerią Wisła zastrzegła jednak, że jeśli Hiszpanie go sprzedadzą, to 20 proc. sumy trafi na konto krakowian.

Kilka miesięcy temu Uche wystąpił na mistrzostwach świata w RPA. Jego zespół nie wyszedł z grupy, ale Nigeryjczyk zdobył dwie bramki. Także w obecnym sezonie spisuje się bardzo dobrze (trzy gole w sześciu spotkaniach) i wyceniany jest na ok. 23 mln zł.

Taka suma nie odstrasza Sunderlandu. Wg portalu Talksport Anglicy są zainteresowani 28-letnim piłkarzem i oglądali go w ostatnim meczu ligowym. Na ewentualny finał rozmów między Almerią a Sunderlandem wicemistrzowie Polski muszą jednak poczekać, bo okienko transferowe rozpoczyna się dopiero w styczniu.

Tymczasem piłkarze Wisły trenują w Zakopanem. Wczoraj trener Robert Maaskant odciął zawodników od dziennikarzy i zarządził jeden trening. Dziś krakowianie mają ćwiczyć dwukrotnie, a do Krakowa wrócą w czwartek. Tego dnia o godz. 17.30 w hali przy ul. Reymonta wystąpią w charytatywnym meczu przeciwko... koszykarkom Wisły.