Sport.pl

Ekstraklasa. Serge Branco - znajomy Pawła Kryszałowicza

Testowany przez wicemistrzów Polski Serge Branco w latach 2000-03 był klubowym kolegą Kryszałowicza. - Trochę dziwi mnie, że Kameruńczyk chce grać w polskiej lidze - mówi były piłkarz Wisły Kraków.
Piłkarze znają się z Eintrachtu Frankfurt. Branco trafił do tego klubu w wieku 20 lat. W Niemczech występował jako skrzydłowy, ale do Wisły przyszedł, by załatać dziurę w obronie.

- Był szybki, dobrze zbudowany i waleczny. Jak większość czarnoskórych piłkarzy był też solidnie wyszkolony technicznie. Potrafił popisać się ładnym rajdem, ale też stracić piłkę w głupi sposób - opowiada Kryszałowicz. - Jeśli nadal jest w takiej formie jak wtedy, to może nie zostanie megagwiazdą, ale na pewno wyróżniającą się postacią polskiej ligi.

Poza boiskiem - według relacji 36-letniego napastnika - Kameruńczyk potrafi być "dosyć impulsywny". Na treningach z kolei wyróżnia się m.in. wyglądem - ma blond irokeza. Za czasów gry w Niemczech też lubił szokować wymyślnymi fryzurami.

- Często je zmieniał. Niedawno spotkaliśmy się na lotnisku i również dziwnie wyglądał. Poznał mnie z daleka, ale ja jego nie. Jeśli przyjedzie z Wisłą na Pomorze, na pewno się z nim zobaczę - przekonuje 33-krotny reprezentant Polski, który obecnie występuje w trzecioligowym Gryfie Słupsk.

Gdyby Branco został w Wiśle, okazja do spotkania będzie w pierwszy weekend grudnia. Wtedy krakowianie zagrają w 16. kolejce z Arką w Gdyni.

Bramkarza Wisły - Jovanicia ciągle ktoś zaskakuje »


Więcej o: