Wisła zaprezentowała Nourdina Boukhariego

30-letni pomocnik grał m. in. w Ajaksie Amsterdam, FC Nantes i NAC Breda, a przez najbliższy rok będzie występował w Wiśle. - To dla mnie nowe wyzwanie - zapewnia Boukhari
Jego wypożyczenie z Kasimpasasporu krakowianie załatwili w ostatnich godzinach okienka transferowego, ale negocjacje zaczęły się w zeszłym tygodniu. Turcy nie planowali zatrzymywać Boukhariego na siłę, bo w ciągu roku zagrał tylko cztery mecze. - Zmiana trenera nie wyszła mi na dobre. Zresztą podobnie było w Nantes. Przeniosłem się tam z Ajaksu, bo po czterech latach w Amsterdamie chciałem coś zmienić. Okazało się jednak, że nie była to dobra decyzja - przyznaje Marokańczyk, który posiada także holenderski paszport.

W Wiśle Boukhari będzie rywalizował o miejsce w pomocy. Najlepiej czuje się w środku, ale może grać także na skrzydłach. Zdarzało mu się również występować w ataku. Z polskich zawodników zna Euzebiusza Smolarka, kojarzy także jego ojca - Włodzimierza. Z czasem zaczął rozpoznawać także reprezentantów Polski, których prowadził Holender Leo Beenhakker.

Stan Valck, dyrektor sportowy wicemistrzów Polski: - To doświadczony zawodnik, a taki był nam potrzebny. Zostanie u nas przez rok, a później zastanowimy się co dalej. Teraz nie było czasu na dłuższe negocjacje z klubem, bo kończyło się okienko transferowe.

Boukhari zagra z nr. 74. - To ze względu na żonę, która w tym roku się urodziła - mówił Marokańczyk.