Ekstraklasa. Nowy trener Wisły ma być zamordystą?

Najważniejsze, by nowy trener miał klasę i dużą wiedzę taktyczną. Do tego piłkarze muszą mu ufać, ale nie może pozwalać na takie wybryki jak ten Patryka Małeckiego - o tym jakie warunki powinien spełniać nowy trener Wisły mówia Grzegorz Mielcarski, Andrzej Iwan i Kamil Kosowski
Jesteś ligowym ekspertem? Zagraj w Wygraj Ligę »

Wzór idealnego kandydata jest znany. Musi pochodzić z zagranicy, mieć twardą rękę i umiejętność konsolidowania zespołu. Podobno przy Reymonta chcieliby również trenera młodego, a dodatkowym plusem będzie znane nazwisko, które przyciągnie kibiców.

Prezes Bogdan Basałaj już rozmawia z kandydatami i wyselekcjonował grupę faworytów. Wśród nich są trenerzy z Włoch, Niemiec i Holandii. Krakowian czas zbytnio nie goni, bo nowy szkoleniowiec ma być znany najpóźniej za tydzień.

Andrzej Iwan

Krakowianie są rozbici. Trzeba popracować nad ich mentalnością, więc trener powinien być energiczny, momentami apodyktyczny, a czasem nawet powinien być zamordystą. Ostatnim, który dał się piłkarzom we znaki, był Dan Petrescu. Byłoby dobrze, gdyby Wisłę objął Polak, ale już zapadła decyzja, że będzie to szkoleniowiec z zagranicy. Może dobrze byłoby ściągnąć Włocha? Najlepiej z przeszłością zawodniczą, bo łatwiej będzie mu trafić do piłkarzy. Taki, który grał w reprezentacji i Serie A, byłby idealny. To musi być człowiek z autorytetem, któremu piłkarz nie odważy się sprzeciwić, jak zrobił to np. Brożek za czasów Skorży. W Wiśle zrobiła się mała wieża Babel, więc bardzo ważne, by znaleźć tłumacza. Szkoleniowiec powinien dostać co najmniej dwuletni kontrakt.



Grzegorz Mielcarski, były dyrektor sportowy Wisły, ekspert Canal+

Najważniejsze, by nowy trener miał klasę i dużą wiedzę taktyczną. Do tego piłkarze muszą mu ufać, ale nie może pozwalać na takie wybryki jak ten Patryka Małeckiego [odmówił wyjścia na sparing - przyp. red.]. Na zachodzie nie przeszedłby ten numer. Trener powinien być stanowczy i na wstępie wprowadzić jasne reguły. Z wyborem nie należy się jednak spieszyć. Przeczytałem, że prezes Bogdan Basałaj na znalezienie trenera dał sobie osiem dni. Nie mogę tego zrozumieć, przecież Wisła nie gra już w pucharach! Trzeba więc poświęcić jak najwięcej czasu na rozmowy z potencjalnymi kandydatami.



Kamil Kosowski

Drużyna jest skazana na zagranicznego szkoleniowca, bo w Polsce nie widzę odpowiedniego kandydata. Najlepszy trener pracuje obecnie w Legii [Maciej Skorża - przyp. red.], a drugi prowadzi reprezentację [Franciszek Smuda - przyp. red.]. Są jeszcze młodzi, jak Marcin Brosz, Tomasz Kulawik czy Michał Probierz, ale dla nich jeszcze chyba za wcześnie na pracę przy Reymonta. Postawiłbym na młodego trenera z charakterem zwycięzcy. Najlepszy będzie taki, który obudzi w piłkarzach przekonanie, że są najlepsi w Polsce. Przecież na przestrzeni lat pokazali, że to prawda. Ważne jest, by włodarze Wisły zmienili swoje podejście. Jeśli właściciel chce odbudować silny zespół, musi związać się z trenerem na kilka lat, a nie wyrzucać go po pierwszy przegranym meczu.