Ekstraklasa. Skorża: Legia i Lech to były jedne możliwości

Nowy szkoleniowiec Legii Warszawa - Maciej Skorża przyznaje w wywiadzie dla ?Gazety Wyborczej?, że po zwolnieniu z Wisły Kraków chciał pracować wyłącznie w stołecznym klubie lub w Lechu Poznań. - Po odejściu z Wisły praca w każdym innym polskim klubie byłaby dla mnie krokiem w tył - wyznał trener.
Kiedy poprzednio zmieniał pan klub, rzeczywiście można było mówić o sportowym awansie. Z Groclinu, który wywalczył Puchar Polski, ale na mistrzostwo nie miał szans, trafił pan do Wisły. Zamiana Wisły na Legię, która na tytuł czeka już cztery sezony, to też awans sportowy?

- Idąc tym tokiem rozumowania, to po odejściu z Wisły praca w każdym innym polskim klubie byłaby dla mnie krokiem w tył. W końcu zdecydowanie najwięcej tytułów mistrzowskich w ostatniej dekadzie trafiło na Reymonta. Druga strona medalu jest taka, że kiedy zostałem zwolniony z Wisły, pomyślałem, że w lidze chciałbym teraz pracować właściwie tylko w Legii albo Lechu.

Wiele wskazuje na to, że nowa Legia będzie cudzoziemska. W podstawowej jedenastce może grać aż ośmiu zawodników zza granicy.

- Nie mogliśmy pójść inną drogą. Celem podstawowym było zbudowanie silnej drużyny bez względu na narodowość. Każdy nowy musi być lepszy od tych, którzy już tu są. W Polsce większego pola manewru nie mieliśmy, ceny za ligowców są przeszacowane. Nie przesądzam jednak, że nikogo z ekstraklasy nie kupimy.

Ma pan poczucie, że wkracza do stajni Augiasza? Kibice nie zapomną klęski z Wisłą i drużyny, która zlekceważyła mecz. Gdyby nie Jan Mucha, byłby pogrom. Wiosną w wielu meczach piłkarze pokazali, że nie zależy im na Legii.

- Nie oglądałem bezpośrednio spotkania z Wisłą, ale zadzwoniłem z gratulacjami do Pawła Brożka, który strzelił trzy gole. Był zaskoczony łatwością, z jaką wygrali. Powiedział w swoim stylu: "Trenerze, mogliśmy ich szóstką pojechać". Nie wierzyłem, ale potem obejrzałem mecz i rzeczywiście nie wyglądało to ciekawie ze strony Legii. Ale teraz patrzę tylko przed siebie. Nie zrobię polowania na czarownice, nie będę szukał winnych. Każdy ma czystą kartę. Tworzę nowy zespół.

Cały wywiad z Maciejem Skorżą - czytaj na Sport.pl »