Sport.pl

Smuda: Kasperczak ma duże szanse, żeby zostać w Wiśle

PRZEGLĄD PRASY. Według selekcjonera reprezentacji, mimo fatalnego finiszu mistrzów Polski Henryk Kasperczak ma duże szanse na zachowanie posady. - Teraz w Wiśle wiele się zmieniło i Kasperczak ma szansę utrzymać posadę - mówi Franz" w rozmowie z Przeglądem Sportowym.
Wisła w ostatnich czterech kolejkach zdobyła tylko pięć punktów i zaprzepaściła szansę na obronę tytułu mistrzowskiego. Taką sytuację trudno pojęć byłemu trenerowi Białej Gwiazdy Franciszkowi Smudzie. - To jest dziwne i niezrozumiałe - mówi Smuda.

Według selekcjonera reprezentacji mimo fatalnego finiszu duże szanse na zachowanie posady ma szkoleniowiec Henryk Kasperczak. - Wiadomo, jak to dawniej w tym klubie bywało. Trener zawodził, to robiło się zmianę i tyle. Ale teraz w Wiśle wiele się zmieniło i Kasperczak ma szansę utrzymać posadę - uważa Smuda. Co się zmieniło? Według "Franza" inne jest już nastawienie właściciela Wisły Bogusława Cupiała, który zdaje sobie sprawę, że jego drużyna nie dysponuje takim składem personalnym jak kiedyś.

-Nastawienie właściciela klubu do swojej drużyny i do piłki jest inne niż kiedyś. Dawniej potrafił reagować impulsywnie, a teraz jest opanowany. Widziałem, jak zachowywał się na ostatnim meczu. Miałem zresztą okazję zamienić z nim kilka zdań, w końcu znamy się dobrze od ładnych paru lat. On doskonale rozumiał, że Wisła w obecnym składzie i sytuacji wcale nie musi brylować w lidze, nikt nie będzie przed nią klękał. Cupiał wyciąga właściwe wnioski. Wydaje mi się, że potrafi spokojnie przeanalizować sytuację - mówi Smuda.

Według niego w Wiśle niezbędne są zmiany, a niektórzy zawodnicy aby zostać w Krakowie muszą pokazać większe zaangażowanie. - Wiśle potrzebna jest świeża krew. Wiem, że to kosztowna operacja, ale obawiam się, że konieczna. Piłkarze, którzy zostaną, muszą się zabrać ostro do roboty. Dotyczy to każdego. Niektórzy wiślacy oczywiście wciąż nadają się do mojej kadry, ale tu uwaga jest taka sama - trzeba ostro zasuwać, dać z siebie ponad sto procent. W każdym meczu, na każdym treningu - twierdzi "Franz".

Piłkarze Piasta: Spadliśmy przez pijanego bramkarza »


Więcej o: