Henryk Kasperczak: Lech gra najlepiej w lidze

Przed Wisłą sądne półtora tygodnia. Jeśli krakowianie wygrają wszystkie cztery spotkania, będą niemal pewni mistrzostwa. Jedno potknięcie może im jednak mocno pokrzyżować plany. Piłkarski maraton zaczynają we wtorek u siebie ze Śląskiem o godz. 18.45.
W sobotę mistrzów Polski czeka spotkanie na szczycie z wiceliderem Lechem. Po nim mają dwie doby odpoczynku przed meczem w Gliwicach, a następnie trzy przed pojedynkiem z Koroną. - Runda jest zwariowana - przyznaje Henryk Kasperczak, trener Wisły.

Jeszcze kilka tygodni temu szybkie tempo mogłoby okazać się dla krakowian zabójcze, bo jedną z największych obaw Kasperczaka było przygotowanie fizyczne piłkarzy. Po pierwszych dniach pracy nowy trener nie był zachwycony formą zawodników (twierdził m. in., że przemęczony jest Andraż Kirm) i po trzech meczach zarządził badania. Większość graczy wypadła jednak całkiem dobrze.

Krakowian goni nie tylko czas, ale także Lech, który ma już tylko punkt mniej (ale rozegrał jedno spotkanie więcej). Oba zespoły są jednak w zdecydowanie innej sytuacji - podczas gdy Wisła zaczyna maraton, poznaniacy mają chyba najdłuższą nieplanowaną przerwę w piłkarskiej Europie. Ostatni raz grali 9 kwietnia i na mecz z Wisłą wyjdą po ponad dwóch tygodniach odpoczynku. Liczą jednak na to, że to spotkanie będzie już bojem o fotel lidera. By tak się stało, krakowianie muszą we wtorek stracić punkty. - Presja na pewno jest, ale nie chcę, by teraz moi piłkarze myśleli o Lechu, bo mogą zapomnieć o Śląsku. Trzeba jednak przyznać, że styl poznaniaków robi wrażenie. Wiosną grają najlepiej w lidze i należy podchodzić do nich z respektem - podkreśla Kasperczak.

Wrocławianie wiosną radzą sobie bardzo kiepsko - w sześciu meczach zdobyli tylko cztery punkty, a na wyjeździe ostatni raz wygrali w maju 2009 r. Wiosną ukradli jednak punkty czołowym zespołom (zremisowali z Legią i Ruchem). - Nie są jednak na tyle skuteczni, by wygrywać. Po awansie do ekstraklasy nie rozwinęli się tak, jak można byłoby tego oczekiwać. Ale to zespół agresywny i waleczny - oceniał kilkanaście dni temu Kasperczak.

Zmartwieniem Wisły jest dziś to, że zagra bez Radosława Sobolewskiego (kartki), a aż trzech graczy jest zagrożonych wykluczeniem z hitu z Lechem (Marcelo, Arkadiusz Głowacki, Tomasz Jirsak).

Wideo, bramki i skróty z ekstraklasy w serwisie Ekstraklasa.tv »