Małecki: Zawodnicy obrażają się cały mecz

PRZEGLĄD PRASY. Patryk Małecki z Wisły Kraków wyznał w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego", że grając na boisku zawodnicy obrażają się przez całe 90 minut meczu. - Nikt nie robi z tego problemu, bo wie, że to element piłki. Padają brzydkie słowa. Bardzo brzydkie - mówi piłkarz.
Zapytany o to, czy na takie słowa jak pedał, śmieć czy ch... są normą na naszych boiskach, Małecki odpowiedział: - Pyta pan, czy ktoś wyzywa mnie albo moją rodzinę? Co drugi mecz. Poważnie. Nie tylko w Polsce, ale w Anglii zawodnicy obrażają się przez 90 minut meczu.

Małecki nie chciał zdradzić, jakich słów używają piłkarze na boisku: - Nie przytoczę ich teraz, bo znów na mnie naskoczą. To wulgarne słowa, jakich używamy na co dzień. Takie, jakie mówi większość Polaków, kiedy się wkurzy. Przecież nie powie pan wtedy "motyla noga" czy "kurka wodna", tylko coś mocniejszego.

- Zawodnicy wyzywają się w meczu i tym samym dają upust emocjom i adrenalinie, jakie się w nich gromadzą. Ale po meczu podają sobie ręce, a nieporozumienia zostawiają na boisku - dodał piłkarz, który został uznany "odkryciem roku" w plebiscycie "Piłkarskie Oscary".

Wisła karze młodych piłkarzy - za brak dyscypliny »