Sport.pl

Śląsk przegrał z Wisłą i samym sobą

Mecze Śląska z Wisłą nazywane są meczami przyjaźni. Piłkarze z Wrocławia mocno wzięli sobie to do serca, bo po koszmarnych błędach zwycięstwo mistrzowi Polski podarowali.
Ekstraklasa.tv: Brożek wykorzystuje błąd Łukasiewicza »

Emocje we Wrocławiu na dobrą sprawę skończyły się po 25 minutach. Wtedy obrońcy Śląska Piotrowi Celebanowi odskoczyła piłka i Paweł Brożek mógł wyjść sam na sam z bramkarzem Śląska. Nie wyszedł, bo Celeban w tym samym momencie zagrodził mu drogę faulem. Sędzia Szymon Marciniak wiele się nie zastanawiał i pokazał zawodnikowi z Wrocławia czerwoną kartę. Od tego momentu było wiadomo, że Śląsk w meczu z liderem może tylko zremisować.

Za chwilę gospodarze i tę możliwość sobie zabrali. Po kolejnej długiej piłce Antoni Łukasiwicz zagrał głową.. do Pawła Brożka, a ten w sytuacji sam na sam już się nie pomylił.

W tym momencie jedyną szansą dla wrocławian było liczenie na stałe fragmenty gry. Na kontry liczyć nie mogli, bo w ataku mieli Sebastiana Milę, który do sprinterów nie należy. Mila wyróżnił się tym, że oddał jedyny celny strzał wrocławian w meczu, ale jego uderzenie z wolnego obronił Mariusz Pawełek. Potem zawodnik Śląska z coraz większą rezygnacją patrzył na trenera Ryszarda Tarasiewicza. Wisła, bowiem świetnie operowała piłką i zmuszała Śląsk do biegania. Przy okazji krakowianie stwarzali doskonałe sytuacje do zdobycia gola i tylko własnej nieskuteczności i postawie Ivo Vazgeca "zawdzięczają", że we Wrocławiu nie skończyło się pogromem. Biała Gwiazda dorzuciła "tylko" dwa trafienia, bo Vazgeca pokonali Piotr Ćwielong i Patryk Małecki. Wrocławianom na osłodę pozostało tylko trafienie Sebastiana Dudka z wątpliwego rzutu karnego.

Dla Śląska porażka z Wisłą jest najwyższa porażka u siebie od wejścia do ekstraklasy, a dla krakowian to 24 mecz bez porażki w lidze.

Dla "Gazety"

Maciej Skorża - trener Wisły Kraków

- Nie da się ukryć, że ten mecz nam się ułożył i z trudnego terenu wywozimy komplet punktów. Na pewno czerwona kartka dla Piotrka Celebana i błąd Antka Łukaszewicza ułatwiły nam zadanie. Zwycięstwo zawdzięczamy dojrzałości Pawła Brożka, który dwa błędy stoperów potrafił wykorzystać. Jestem zadowolony, ale o mistrzostwie Polski jeszcze nie myślę, bo wiele meczów jeszcze przed nami. Cieszę się, że gra w przewadze nas nie zdekoncentrowała i potrafiliśmy spokojnie zwyciężyć.

Ryszard Tarasiewicz - trener Śląska

- Przegraliśmy mecz z zespołem, który na dziś jest lepszy od Śląska pod każdym względem. Oczywiście nie wiadomo jakby spotkanie potoczyło się gdybyśmy grali w komplecie i nie robili takich błędów. Tak czy inaczej byłoby ciężko wygrać. My musimy szukać punktów z zespołami, które są na naszym poziomie. Moim piłkarzom nie można odmówić woli walki, ale mieliśmy problemy z wymienieniem pięciu podań w ataku.

Ekstraklasa.tv: Fatalna pomyłka Celebana - wideo »