Jak Jacek Bednarz spisywał się w Wiśle

Były dyrektor sportowy na koncie nie jeden grzech, ale kilka spraw udało mu się sfinalizować po myśli klubu
Bednarz to pierwsza i pewnie ostatnia ofiara klęski w Lidze Mistrzów. Po porażce z Levadią Tallin Bogusław Cupiał, właściciel Wisły, dał się przekonać do zmiany w zarządzaniu klubem, który teraz jest wzorowany na modelu angielskim. Nie ma w nim miejsca dla dyrektora sportowego, a odpowiedzialność za transfery spadnie na szkoleniowca oraz jego współpracowników: Edwarda Klejndinsta i Josefa Csaplara. - Dałem słowo trenerowi Skorży i wezmę udział w budowaniu nowego modelu - przyznał Czech w rozmowie z "Gazetą" »

A co na sumieniu ma już były dyrektor sportowy?

Grzechy

- pozwolił odejść za darmo Adamowi Kokoszce

- nie zatrzymał Kamila Kosowskiego i Marcina Baszczyńskiego oraz przegrał z Lechem Poznań rywalizację o Roberta Lewandowskiego

- zlekceważył Tomasza Frankowskiego

- przez rok załatwiał transfer Łukasza Garguły

- wydał 720 tys. euro na Tomasza Jirsaka

- obejrzał 20 kandydatów i nie znalazł rywala dla bramkarza Mariusza Pawełka.

Zasługi

- za darmo sprowadził Marcelo oraz Petera Szinglara

- zszedł z kosztów i wytransferował Andrzeja Niedzielana oraz Michaela Thwaite'a, dla których miejsca w składzie nie widział trener Maciej Skorża

- kupił Pablo Alvareza (choć o kilka tygodni za późno), Andraża Kirma i Juniora Diaza, którzy okazali się wzmocnieniami

- przedłużył kontrakt z Arkadiuszem Głowackim, Pawłem Brożkiem i Radosławem Sobolewskim

- sprzedał za 2,5 mln euro Dariusza Dudkę.

A Skorża już działa. Skauci - przeczesują Europę »