Sport.pl

Wisła musi zagrać dobrze. Nie ma wyjścia

Mistrzowie Polski w sobotę walczą w Lubinie z Lechem o Superpuchar Polski. - To spotkanie pokaże, czy udało nam się pozbierać po klęsce z Levadią - zaznacza Paweł Brożek, napastnik Wisły. Transmisja na żywo prosto z Lubina już od 17.00 na Sport.pl i Ekstraklasa.tv.
Po kompromitacji w Tallinie i odpadnięciu z Ligi Mistrzów krakowianie odcięli się od świata, a w klubie więcej mówiono o ewentualnych zmianach wśród trenerów i działaczy niż o potyczce z poznaniankami. - Takiej sytuacji w klubie jeszcze nie było. Piłkarze nie mają wyjścia i muszą zagrać dobrze z Lechem. Innego scenariusza nie przewidujemy - podkreśla Adrian Ochalik, rzecznik Wisły.

Z kolei Paweł Brożek przyznał. że to od doświadczonych zawodników zależy, jak szybko drużyna podniesie się po estońskiej katastrofie. Wczoraj na twarzach krakowian wyjeżdżających do Lubina trudno było znaleźć optymizm. - Słyszałem jednak, że Wisła już się ogarnęła - zaskakuje Jacek Zieliński, trener Lecha.

Krakowianie w 103-letniej historii klubu tylko raz sięgnęli po Superpuchar Polski, gdy osiem lat temu pokonali 4:3 Polonię Warszawa. Z kolei Lech (gra w finale jako zdobywca Pucharu Polski) wywalczył trzy trofea. W poprzednim sezonie krakowianie nie zdołali pokonać poznaniaków ani w lidze, ani w Pucharze Polski (zaliczyli remis i porażkę).

Wydaje się, że Lech jest w niezłej formie. Wygrał pięć sparingów (z Zagłębiem Lubin, Viktorią Pilzno, Dynamem Czeskie Budziejowice, Iraklisem Saloniki i TSV 1860 Monachium), a zremisowali tylko z GKS-em Bełchatów. To jednak spotkanie z Wisłą będzie pierwszym poważnym sprawdzianem dla trenera Zielińskiego, który dziś zadebiutuje w oficjalnym spotkaniu. - Nie czuję tremy, przecież nie jestem nowicjuszem - podkreśla szkoleniowiec i równocześnie współczuje trenerowi Skorży sytuacji, w jakiej się znalazł. - Wydaje mi się jednak, że po meczu w Tallinie jego zawodnicy wyjdą na Superpuchar z pianą na ustach - podkreśla Zieliński. Dla Lecha spotkanie z Wisłą będzie generalnym testem przed spotkaniem z norweskim FK Fredrikstad w trzeciej rundzie Ligi Europy.

Krakowianie do Lubina pojechali w niemal najmocniejszym składzie. Nie zagra tylko Pablo Alvarez, prawy obrońca, który został na rok wypożyczony z włoskiej Regginy, ale do Krakowa nie dotarł jeszcze jego certyfikat.

Przed wyjazdem Arkadiusz Głowacki, Radosław Sobolewski i Paweł Brożek spotkali się z pięcioma przedstawicielami Stowarzyszenia Kibiców Wisły Kraków. - Rozmowa była burzliwa, ale obie strony zadeklarowały, że nadal będą się wspierać - zaznacza Ochalik.

Mecz o Superpuchar transmituje Sport.pl, Ekstraklasa.tv oraz TVP Sport.

Na początku sezonu Lech wykończy Wisłę? - czytaj tutaj »


Więcej o: