Dawid Nowak - najgorętsze nazwisko lata w Ekstraklasie

W lecie o piłkarza PGE GKS-u Bełchatów Dawida Nowaka batalię stoczą m.in. Wisła Kraków, Lech Poznań, a także jego obecny klub. Dokąd trafi niezwykle uzdolniony, lecz trapiony kontuzjami napastnik?
Ekstraklasa.tv: Nowak niczym Frankowski - wideo »

Choć dużo mówiło się w tym roku o ewentualnym transferze Roberta Lewandowskiego z Lecha do Borussi Dortmund lub jednego z klubów włoskich, to wiele wskazuje na to, że piłkarz zostanie na kolejny sezon w Poznaniu. Największe zamieszanie na rynku transferowym w przerwie letniej będzie prawdopodobnie panowało wokół najlepszego piłkarza z Bełchatowa, Dawida Nowaka.

Gdyby zespół z Bełchatowa zakwalifikował się do gry w Lidze Europejskiej, jego lider najprawdopodobniej nie opuściłby klubu. PGE GKS od sukcesu dzieliło zaledwie kilka minut. Bełchatowianie zostali jednak wyprzedzeni przez Polonię, co sprawia, że transfer zawodnika staje się bardziej prawdopodobny.

Bardzo chętnie w swoim składzie 24-letniego napastnika widziałaby Wisła Kraków. Mistrz Polski myśli intensywnie o wzmocnieniach na Ligę Mistrzów. Do "Białej Gwiazdy" dołączy wkrótce klubowy kolega Nowaka, Łukasz Garguła. Niedawno Wisła potwierdziła także oficjalnie swoje zainteresowanie drugim zawodnikiem GKS-u.

Najintensywniej kuszeniem Nowaka zajmował się jednak od dawna Lech Poznań. Do Bełchatowa przyjeżdżał już dyrektor sportowy Lecha, Marek Pogorzelczyk, ale nie udało mu się ustalić z klubem żadnych szczegółów.

Trener GKS-u i jednocześnie zastępca selekcjonera Leo Beenhakkera Rafał Ulatowski nie ukrywa, że Nowak stanowi trzon jego drużyny. Sam zawodnik nie wypowiada się jeszcze na temat swojej przyszłości. Pochlebia mu zainteresowanie ze strony czołowych polskich ekip, ale nie wyklucza pozostania w obecnej ekipie.

- Poza tym po cichu liczę na to, że zgłosi się jakiś klub z dobrej ligi zagranicznej - dodaje.

Głównym problemem dla klubów z Ekstraklasy jest kwota odstępnego, wynosząca milion euro. Menedżer zawodnika Mariusz Piekarski uważa, że nikt w Polsce tyle nie zapłaci. Lech proponował ostatnio dwie trzecie tej sumy.

Podobnie jak najlepszego obecnie polskiego piłkarza, Jakuba Błaszczykowskiego, Nowaka prześladują jednak kontuzje.

- Na pewno zostanie podstawowym piłkarzem reprezentacji Polski i będzie strzelał dla niej dużo goli - odpowiada Adam Fedoruk, drugi trener PGE GKS-u Bełchatów, na pytanie, co stanie się, kiedy jego podopieczny przestanie w końcu odnosić tyle kontuzji. Najświeższa wyeliminowała go właśnie z południowoafrykańskiego zgrupowania biało-czerwonych. To czwarta kolejna kontuzja, przez którą nie może pojechać na zgrupowanie kadry. Nowak jest załamany.

Tym razem jest to bardzo poważny uraz - naderwanie mięśnia czworogłowego. Po operacji, która może odbyć się już w czwartek, czeka go kilkutygodniowa rehabilitacja. Jeśli trafi do Wisły, pod znakiem zapytania stoi jego gra w pierwszych meczach eliminacyjnych Ligi Mistrzów.

Gdziekolwiek Nowak będzie grał w przyszłym sezonie, wypada mieć nadzieję, że kariery nie zniszczą mu kontuzje. Od poprzedniej minęły już cztery miesiące. Oby ta była ostatnia.