Sport.pl

Wisła będzie kupować rozsądnie, czyli mało

Dużo łatwiejsza droga do Ligi Mistrzów nie zmieni polityki transferowej Wisły. Jedyną szansą na pozyskanie nowych zawodników jest... sprzedaż piłkarzy.
Ekstraklasa.tv: Zobacz dekorację mistrzów Polski - wideo »

Budżet mistrzów Polski to ok. 32 mln zł. Podobne pieniądze ma Legia, Lech oraz miał Górnik Zabrze, który spadł z ligi. - Nie liczymy na dodatkowe pieniądze, a te, które mamy, chcemy wydać rozsądnie - mówi PAP Marek Wilczek, prezes Wisły. Pieniędzy do wydania będzie więc bardzo niewiele. Ubiegłoroczny budżet (zbliżony do obecnego) pozwolił tylko na zakup Wojciecha Łobodzińskiego (400 tys. euro) oraz pensje dla pozyskanych za darmo Marcelo i Beto. Od lipca mistrzowie Polski co miesiąc będą przelewali ok. 30 tys. euro na konto Łukasza Garguły. Jest jednak mało prawdopodobne, by reprezentacyjny pomocnik wspomógł drużynę w meczach eliminacji LM, bo leczy kontuzję. Sporą część budżetu pochłonie też remont stadionu. Finansuje go miasto, ale Wisła przez rok będzie płaciła za wynajem innego obiektu. Na razie mistrzowie Polski zamierzają grać w Sosnowcu, a za każde spotkanie Zagłębie chce kilkadziesiąt tysięcy złotych. Zmniejszą się też wpływy z biletów (Wisła zarabiała ok. 3,5 mln zł za sezon) i karnetów (ok. 1,2 mln zł). Może się okazać, że na transfery nie zostanie ani złotówka.

- Wisła musi zostać wzmocniona, jeśli zamierza walczyć na wielu frontach - mówi Marek Zieńczuk, który wraz z Marcinem Baszczyńskim odchodzi z klubu. Oprócz piłkarzy na ich pozycje krakowianie powinni pozyskać co najmniej trzech innych. Trener Maciej Skorża marzy o piłkarzu z doświadczeniem w LM i powrocie do Krakowa Macieja Żurawskiego.

Jedyną szansą na transfery wydaje się sprzedaż zawodników. Największy zastrzyk gotówki przyniosłoby odejście Pawła Brożka (Wisła chce ok. 2,5 mln euro). Zainteresowanie zachodnich klubów przyciąga też Marcelo (ok. 2 mln euro). Odejście tych zawodników nie gwarantuje jednak pieniędzy na wzmocnienia, bo Wisła z blisko 10 mln euro zarobionych na odejściu Żurawskiego, Tomasza Frankowskiego, Jakuba Błaszczykowskiego i Dariusza Dudki na transfery przeznaczyła 1,5 mln.

Wiadomo że mistrzowie Polski nie przedłużą umowy z brazylijskim napastnikiem Beto. Być może odejdzie Andrzej Niedzielan. Najbliżej pożegnania z Krakowem jest jednak Mauro Cantoro, który w Wiśle zarabiał ok. 250 tys. euro rocznie. - Są chętni na niego, ale problem w tym, że on ciągle się ceni i nie chce zgodzić się na niższe wypłaty - mówi nam jeden z menedżerów.

Skorża o nowym sezonie Wisły: będzie trudniejszy, wszystko gramy na wyjeździe
Autor sukcesów Wisły - Skorża liderem wśród trenerów >