Strzelcy 27 z 47 bramek Wisły mają problem

Przed meczem z Lechią Wisła ma problem z napastnikami. Do Gdańska nie pojechał Rafał Boguski, a dopiero w czwartek treningi zaczął Paweł Brożek. - Sytuacja nie jest za dobra - przyznaje trener Maciej Skorża
Wisła chce Dawida Nowaka »

Jeśli Wisła wygra w Gdańsku, będzie bardzo blisko obronienia mistrzostwa Polski, ale strata punktów z walczącą o utrzymanie Lechią może przekreślić wysiłek z całego sezonu. W tej sytuacji krakowianie muszą strzelić bramkę. Szkopuł w tym, że przed meczem Paweł Brożek (zdobył 18 z 47 goli Wisły w tym sezonie) więcej czasu spędził u masażysty niż na boisku, a Boguski (9 goli) nie kopał piłki od kilkunastu dni i nad morze nie pojechał.

Brożek nie trenował od początku tygodnia. Najlepszy snajper ekstraklasy po meczu z ŁKS-em narzeka na ból stawu skokowego oraz pleców. Na mecz z Lechią ma być gotowy, ale mimo tego sztab szkoleniowy nie śpi spokojnie. - Dolegliwości Pawła to duży minus. Miał przerwę w zajęciach, a trening jest nieodzowny, by zawodnik utrzymał dobrą formę. Na szczęście w czwartek i piątek będzie już normalnie ćwiczył - podkreśla trener Skorża.

Spokojni o formę najlepszego strzelca Wisły są koledzy z drużyny. - Przerwa może wyjść Pawłowi na dobre, bo po ŁKS-ie był poobijany i teraz mógł odpocząć - zaznacza Patryk Małecki, pomocnik Wisły. - Wiem po sobie, że trzy dni przerwy pomagają w regeneracji, a później czuje się głód piłki.

Piotr Ćwielong, napastnik Wisły: - Każdy organizm jest inny, ale liczę, że Paweł odpoczął i będzie brał grę na siebie. To lider drużyny. Mam nadzieję, że strzeli jakieś bramki i poprowadzi drużynę do mistrzostwa, a sam sięgnie po koronę króla strzelców. Życzę mu tego z całego serca [Brożek przewodzi w klasyfikacji snajperów i ma jedną bramkę więcej niż Takesure Chinyama z Legii - przyp. red.].

Jedynymi zdrowymi napastnikami Wisły są Andrzej Niedzielan, Beto i właśnie Ćwielong. Jest niemal pewne, że w sobotę u boku Brożka wystąpi ten ostatni. Zresztą 23-letni napastnik nieźle spisał się w Łodzi, gdzie zaliczył asystę i strzelił pierwszą bramkę od dwóch miesięcy. - Długo musieliśmy czekać na to trafienie, ale wierzę, że da ono Piotrkowi mocny impuls. Mam również nadzieję, że jak w Gdańsku stanie oko w oko z bramkarzem, to okazji nie zmarnuje - podkreśla Skorża.

Jeśli wierzyć piłkarzom Lechii, to w sobotę krakowianie mogą mieć co najmniej kilka sytuacji podbramkowych. Gospodarze nie zamierzają się bowiem bronić, tylko zapowiadają otwartą walkę. - Mamy przed sobą niezwykle ważny mecz, który musimy wygrać - zaznacza Łukasz Surma, pomocnik Lechii i wychowanek Wisły.

Gotową receptę na zwycięstwo w Gdańsku ma za to Małecki. - Jak zagramy tak jak trener zarządzi, to o wynik jestem spokojny - podkreśla 21-letni pomocnik.

Mistrzowie Polski nad morze pojechali pociągiem w czwartek wieczorem. Pod Wawel wracają samolotem przez Warszawę. Mecz w sobotę o godz. 17. Transmisję przeprowadzi Canal+.

Wisła? Lech? Legia? Dla kogo tytuł? »