Sport.pl

Ekstraklasa: Wielka ligowa czwórka nie może już gubić punktów

Żarty się skończyły - w ubiegły weekend piłkarze Lecha, Legii, Wisły i Polonii Warszawa po raz pierwszy w tym roku zgodnie wygrali swoje mecze. Teraz znów zmierzą się z drużynami zagrożonymi spadkiem. Każda strata punktu może oznaczać koniec marzeń o tytule
Najtrudniejsze zadanie czeka Legię i Wisłę. Zespół Jana Urbana jedzie do Gliwic, a drużyna Macieja Skorży - do Gdyni. Lech podejmuje ŁKS, do Warszawy przyjeżdża Lechia Gdańsk.

Mecz Piasta z Legią nie zapowiada emocji porównywalnych z meczem Chelsea - Liverpool. Gliwiczanie tylko w dwa razy w tym sezonie zdołali strzelić więcej niż jednego gola. Ale są zabójczo skuteczni - 13 bramek zapewniło im do tej pory aż 25 punktów! Tydzień temu przegrali z Lechem, tracąc bramkę w doliczonym czasie. Do tej pory tylko Legia strzeliła Piastowi więcej niż dwa gole (trzy), a trzeba pamiętać, że przez ponad pół sezonu drużyna Dariusza Fornalaka grała - jako gospodarz - w Wodzisławiu. Do Gliwic przeniosła się dopiero na początku kwietnia.

Warszawianie są najskuteczniejsi w ekstraklasie w ofensywie oraz defensywie. Podróży na Śląsk nie wspominają dobrze - przegrali w Wodzisławiu i Bytomiu, wygrali w Zabrzu i Chorzowie. Wygrana w Gliwicach da im oddech, bo w stolicy nikt nie mówi już o niczym innym niż spotkanie z Lechem - w następną niedzielę w stolicy. Sześć punktów da Legii pierwsze miejsce - tyle że do nich jest daleko jak z Warszawy do Poznania.

W Gliwicach Legia zagra bez Dicksona Choto - jego miejsce na środku obrony zajmie Jakub Rzeźniczak. Na prawej stronie wystąpi Inaki Descarga - a i tak, jak zwykle, najwięcej zależało będzie od lidera strzelców ekstraklasy Takesure'a Chinyamy (15 goli w sezonie). Ma za sobą najlepszy mecz w rundzie (bramka i asysta z Cracovią) i jego wyścig z Pawłem Brożkiem (14 trafień) o koronę króla strzelców zapowiada się pasjonująco.

Tym bardziej że wiślak wraca do gry. Można powiedzieć, że po paskudnej kontuzji kolana odniesionej w marcu w Bełchatowie cudownie ozdrowiał. W środę strzelił gola w sparingu z drużyną Wisły grającą w Młodej Ekstraklasie. W Gdyni ma zapewnić wiślakom wyższą skuteczność, bo w dwóch ostatnich meczach ligowych napastników musieli wyręczać obrońcy Singlar i Baszczyński.

Arka, która zdobyła dwa punkty w siedmiu meczach, zamieniła trenera Czesława Michniewicza na Marka Chojnackiego. Ale na Wisłę to może być za mało.

Strata punktów przez Lecha czy Polonię byłaby sensacją - ŁKS i Lechia mają zbyt mało atutów, by skutecznie walczyć w Poznaniu i Warszawie.

W sobotę w Zabrzu Górnik po raz 50. rozegra derby z Polonią Bytom. Jeśli nie wygra, będzie o krok od spadku - do zajmujących bezpieczne miejsce Odry, Arki i Piasta traci aż sześć punktów.
Legia jak Barcelona, Polonia jak Chelsea, Lech mistrzem horrorów


Paweł Brożek zagra w Gdyni

Więcej o: