Po meczu Lech - Wisła: Remis jest sprawiedliwy

Szkoda, że tak ważny mecz został rozegrany wtedy, gdy obydwa zespoły są ciężko ranne. Nikt nie mógł wystawić najsilniejszego składu, więc ciężar zdobywania punktów musieli wziąć na siebie rezerwowi - mówił po meczu trener Wisły Maciej Skorża.
Zobacz bramki i skróty meczów Ekstraklasy »

Franciszek Smuda, trener Lecha Poznań

Obydwa zespoły chciały wygrać i grały o zwycięstwo. Wisła w sytuacji, w jakiej była, łatwiej wyzwoliła w sobie motywację. Ona goni, więc była zdeterminowana i rozegrała dobre spotkanie. Każdy z nich nieustępliwie umie walczyć jeden na jeden. Nie powiem, że mój zespół tego nie robił. Ktoś powie: Stilić nie jest w dobrej formie, ale gdy on przyjmował piłkę, miał dwóch graczy na plecach. Łatwo mu nie było.

Remis jest sprawiedliwy, utrzymaliśmy dystans nad Wisłą, a na tym mi zależy. Wiem, że każdy wymaga zwycięstw u siebie, ale niekiedy trzeba być zadowolonym i z remisu. Nie jesteśmy w dołku, ale nie jest tak łatwo na wiosnę i nie mamy też takiego farta. Proszę się jednak nie martwić o nas.

Maciej Skorża, trener Wisły Kraków

Szkoda, że tak ważny mecz został rozegrany wtedy, gdy obydwa zespoły są ciężko ranne. Nikt nie mógł wystawić najsilniejszego składu, więc ciężar zdobywania punktów musieli wziąć na siebie rezerwowi. Byliśmy bardzo blisko sukcesu. Dlatego nie jestem zadowolony. Mimo klasy, jaką prezentuje Lech, naszym celem było tu zwycięstwo.

Były w tym meczu fragmenty, gdy groźniejszy był Lech i były takie, gdy mu umieliśmy przenieść ciężar gry na połowę Lecha. Czuję niedosyt za końcówkę, w której mieliśmy tyle stałych fragmentów gry pod naszym polem karnym. A uczulałem na to, żeby do tego nie dopuścić. Rzut wolny, który dał Lechowi bramkę też przyniósł niedosyt. Nie ma prawa piłka przejść przez mur.

Nasze najgroźniejsze sytuacje to te okazje Piotrka Ćwielonga na początku meczu. Cóż, jest jeszcze osiem spotkań i mnóstwo punktów do zdobycia. Wystawienie Diaza było z mojej strony ryzykowne, ale uznałem, że ktoś musi radzić sobie z Peszką.

Peter Singlar, obrońca Wisły Kraków:

Ostatniego gola strzeliłem, jeszcze grając w Libercu, chyba ze dwa lata temu. Ten remis nam nie pomaga, bo na końcu sezonu tych dwóch punktów może nam zabraknąć do mistrzostwa. Po strzeleniu gola niepotrzebnie graliśmy nerwowo, za dużo faulowaliśmy.

Marcin Baszczyński, obrońca Wisły Kraków:

Jako stoperzy musieliśmy uważać nie tylko na Lewandowskiego, ale i na "podwieszonego" pod niego Stilicia. Arboleda rozepchał mur, ale strata takiego gola i tak nie powinna się nam zdarzyć. Mur przy rzucie wolnym to powinna być zwarta ściana. Przed środowym meczem w Pucharze Polski musimy poprawić wychodzenie z kontrami, bo dzisiaj to szwankowało. Teoretycznie mamy łatwiejszy kalendarz od Lecha, ale wyniki pokazują, że liczą się nie nazwy drużyn, a aktualna forma. Junior Diaz mając żółtą kartkę powinien się bardziej pilnować. Z tamtej strony boiska było za dużo fauli. Straciliśmy dwa punkty i w szatni było widać, że bardzo nas to boli.

Mariusz Pawełek, bramkarz Wisły Kraków:

W pierwszej połowie Lech tak naprawdę nie miał klarownych sytuacji. Przy strzale Sławomira Peszki piłka przypadkowo odbiła się od poprzeczki - na szczęście nie wpadła, bo znowu dostałbym gola "za kołnierz".

Marek Zieńczuk, pomocnik Wisły

Zabrakło nam szczęścia. Wiedzieliśmy, że Semir dobrze wykonuje stałe fragmenty gry, ale spodziewaliśmy się strzału nad murem. Tymczasem nas oszukał. Byliśmy bardzo blisko zwycięstwa, ale cóż, różnica między nami a Lechem w ogóle nie zmalała. Na dodatek mamy gorszy bilans bezpośrednich spotkań i musimy odrobić nie trzy, a cztery punkty. Środowy mecz pucharowy jest dla nas równie prestiżowy i też będziemy walczyć o wygraną i awans.

Ivan Djurdjević, obrońca Lecha Poznań:

Uważam, że zagraliśmy lepiej niż w dwóch poprzednich meczach, które też zremisowaliśmy. Z okazji, które mieliśmy powinniśmy wcześniej strzelić bramkę, już w pierwszej połowie. Sędzia nie był dla nas zbyt szczęśliwy. Gdy Głowacki faulował Lewandowskiego, to powinien dostać czerwoną kartkę. Wynik nie jest dla nas zbyt dobry, mimo że utrzymaliśmy pozycję lidera.

Lech - Wisła: Mistrz z liderem na remis - czytaj tutaj >