Skorża: Wisła miałaby z Żurawskiego wiele pożytku

PRZEGLĄD PRASY. Dla Wisły Kraków i trenera Macieja Skorży zimowa przerwa w rozgrywkach to ciężki okres. Nie dość, że wiślacy zajmują dopiero czwarte miejsce w tabeli, to wiosną w klubie może zabraknąć kilku piłkarzy z podstawowego składu. W Krakowie szukają wzmocnień donosi ?Przegląd Sportowy?
Ostrowski w Legii »

W Wiśle głośno mówi się o tym, że w najbliższym czasie drużynę mogą opuścić tacy zawodnicy jak Paweł Brożek, Radosław Sobolewski, Marcin Baszczyński czy Marek Zieńczuk. - Okienko transferowe jest otwarte i jeśli pojawi się doskonała oferta dla jakiegoś naszego piłkarza, to pewnie on odejdzie - przyznaje Skorża - Jeśli ktoś faktycznie jest gotów wyłożyć za Radka Sobolewskiego kilka milionów euro, to istnieje niebezpieczeństwo, że wiosną w Krakowie już go nie będzie. Ja liczę na to, że skoro Marcin Baszczyński i Marek Zieńczuk są z nami w Hiszpanii, to znaczy, że już nie odejdą. Co do Radka i Pawła Brożka, musimy pamiętać, że im bliżej końca okna transferowego, kluby będą coraz bardziej zdeterminowane, by kogoś sprowadzić - dodaje szkoleniowiec krakowian.

Dlatego też w Krakowie już szykują plan awaryjny. - Mamy na przykład trzech kandydatów do gry na prawej obronie. Zobaczymy, czy trzeba będzie po nich sięgać. Niewykluczone też, że w obliczu deklaracji Macieja Żurawskiego byłego wiślaka, obecnie zawodnika greckiej Larissy), który chce wrócić do Polski, Wisła będzie się starała ściągnąć go na Reymonta. - Dla Maćka, który chce wrócić do Polski Wisła jest najlepszym klubem. Mam bardzo dobre zdanie na jego temat. Uważam, że jest w stanie przez dwa, trzy sezony grać jeszcze na wysokim poziomie. Wisła miałaby sporo pożytku z tego piłkarza - dodaje.