Wisła Kraków przegrała z FIFA: Kokoszka może grać w Empoli

FIFA zdecydowała, że Adam Kokoszka może grać w Empoli - to finansowa i prestiżowa porażka Wisły Kraków, która twierdziła, że 22-letni obrońca nie ma prawa przejść do drugoligowego włoskiego klubu
Ryszard Tarasiewicz: Śląsk na piątkę

Jacek Bednarz, dyrektor sportowy Wisły, zapewniał, że Kokoszka nie może opuścić klubu, bo podpisał aneks do umowy i nie wpłacił na konto klubu wymaganej sumy pieniędzy. Jak się okazało, krakowianie albo nie znali prawa Webstera, na które powoływał się piłkarz, albo dali się przechytrzyć.

22 maja Kokoszka wysłał do klubu pismo, w którym wypowiedział umowę. Utrzymywał, że jego kontrakt trwa już trzy lata, więc może skorzystać z prawa Webstera i zmienić klub. Bednarz twierdził, że zawodnik podpisał aneks do umowy, więc czas kontraktu liczy się od nowa. Decyzja FIFA potwierdziła jednak nieoficjalne informacje, że aneks nie dotyczył zarobków Kokoszki, ale tylko regulaminu premii, który podpisują wszyscy zawodnicy. - Nie widziałem umowy, więc mogę tylko przypuszczać, że tak właśnie było. W tej sytuacji czas trwania kontraktu nie liczy się od nowa i można było zastosować prawo Webstera - wyjaśnia Marcin Stefański, dyrektor logistyki rozgrywek Ekstraklasy SA.

Decyzja FIFA obaliła również inną teorię Bednarza. - Nie otrzymaliśmy odszkodowania, które wynikało z prawa Webstera, a gdybyśmy nie mieli racji, to pieniądze już dawno byłyby na naszym koncie - twierdził Bednarz. Tymczasem okazuje się, że ani piłkarz, ani Empoli nie mieli obowiązku płacić Wiśle za Kokoszkę przed decyzją FIFA. Potwierdza to zarówno Stefański, jak i komunikat krakowskiego zespołu: "FIFA poinformowała, że wszelkie sprawy finansowe dotyczące przejścia Kokoszki do włoskiego klubu będą rozstrzygane w późniejszym terminie przez sąd, który zbierze się w poszerzonym składzie".

Empoli będzie musiało zapłacić Wiśle równowartość dwuletniego kontraktu zawodnika oraz ekwiwalent za wyszkolenie (powiększony z racji tego, że Kokoszka jest reprezentantem kraju). Nie będzie to więcej niż 400-450 tys. euro. - To pieniądze znacznie mniejsze od tych, jakie klub otrzymałby z transferu - przypomina Stefański. - Empoli wyciągnęło z Wisły Kokoszkę, ale przez ten sam przepis mogą stracić zawodników na rzecz najmocniejszych klubów z Hiszpanii lub Anglii. Bo w prawie Webstera biedniejsi zawsze dostają po głowie.

Decyzja FIFA wpłynęła do krakowskiego klubu we wtorek po południu. Bednarz wyjechał z klubu, a prezes Marek Wilczek jest na urlopie. Przy Reymonta zastaliśmy tylko trenera Macieja Skorżę. - Nie liczyłem, że Adam jeszcze kiedyś u nas zagra. Rozmawiałem z nim oraz władzami klubu i żadna strona nie wyrażała chęci dalszej współpracy. Wiedziałem od dawna, że nie ma szans, by wrócił - przyznał szkoleniowiec. - Nie pochwalam takich decyzji, bo uważam, że powinno się honorować podpisane umowy, ale nie chcę komentować postanowienia FIFA.

Kokoszka jest pierwszym polskim piłkarzem, który zdecydował się na skorzystanie z prawa Webstera. Z tego samego przepisu kilka miesięcy temu chciał skorzystać Grzegorz Bonin z Korony Kielce, ale w końcu zrezygnował z wystąpienia do FIFA. - Umowy rozwiązane za sprawą prawa to wyjątki. Z powodu Kokoszki na rewolucję raczej się nie zanosi - uważa Stefański.

Michał Listkiewicz kuratorem PZPN?!

Co mówi słynny artykuł 17:

Na podstawie tego punktu regulaminu FIFA Andy Webster odszedł do Wigan z Heart of Midlothian. By Kokoszka trafił do Empoli, musiały być spełnione trzy warunki:

- piłkarz musi poinformować pracodawcę o wypowiedzeniu umowy 15 dni od ostatniego meczu w sezonie (Wisła grała z Legią 13 maja, Kokoszka wysłał pismo 22 maja);

- nowy klub piłkarza musi być w innym kraju niż ten, z którego odchodzi;

- nowy klub musi zapłacić odszkodowanie równe kwocie zarobków piłkarza, które wynikałyby z kontraktu do końca jego obowiązywania.