Puchar Polski. Na Wisłę czekają w Chojnicach

We wtorek krakowianie zmierzą się z Chojniczanką w walce o ćwierćfinału PP. Muszą podejść do rywala bez lekceważenia, bo w tej edycji rozgrywek teoretycznie słabsze zespoły sprawiły kilka niespodzianek.
Największą był awans III-ligowego GKS Jastrzębie, który wyeliminował Górnika Łęczna. Kolejny klub z ekstraklasy, który okazał się słabszy od zespołu z niższej ligi to Lechia Gdańsk - uległa II-ligowej Puszczy Niepołomice. Aż 0:3 w Bytowie z I-ligową Bytowią przegrał Śląsk Wrocław. Jedynie Arka Gdynia, choć nie bez problemów, uporała się 2:1 z III-ligowym KSZO Ostrowiec.

To powinny być wystarczające sygnały ostrzegawcze dla podopiecznych trenera Dariusza Wdowczyka. Tym bardziej że Chojniczanka to wicelider I ligi. Na mecz z Wisłą na stadionie w Chojnicach zamontowano dodatkową trybunę, która pomieści ponad 700 widzów. Władze Chojniczanki liczą na komplet widzów - miejsc jest 3700. Bilety nie są wcale tanie - kosztują od 30 do 50 zł.

"Już za trzy tygodnie do Chojnic zawita najbardziej utytułowany polski klub XXI wieku. Tego wydarzenia nie można przegapić. Wierzymy, że trybuny stadionu przy Mickiewicza 12 wypełnią się do ostatniego miejsca." - już na początku września zachęcałą oficjalna strona klubu.

Chojniczanka do 1/8 finału dotarła po wyeliminowaniu Kotwicy Kołobrzeg i Stali Mielec. W drużynie prowadzonej przez trenera Macieja Bartoszka jest sporo piłkarzy z przeszłością w ekstraklasie m.in. Rafał Grzelak (137 występów), Jakub Biskup (126), Paweł Zawistowski (68), Przemysław Pietruszka (45) czy Tomasz Mikołajczak (36).

Będzie to pierwszy mecz o stawkę między tymi drużynami. W 2014 roku Wisła rozegrała sparing z Chojniczanką - przegrała 1:3.

Zwycięzca meczu w PP, w ćwierćfinale zmierzy się z Lechem Poznań.