TS ma duży dług. Spłaci go, dzięki przejęciu piłkarskiej Wisły?

Towarzystwo Sportowe Wisła ma 2,8 mln zł długu. Przejęcie piłkarskiej spółki może wykorzystać do spłacenia zobowiązań.
W poniedziałek usłyszeliśmy, że TS podjął się wielkiego trudu ratowania piłkarskiej Wisły w ekstraklasie.

- Z okazji 110-lecia nie można by było wyobrazić sobie większej tragedii niż upadek klubu - mówił Piotr Dunin-Suligostowski, prezes Towarzystwa Sportowego i sugerował, że degradacja drużyny do IV ligi wisiała na włosku.

Tyle że i Towarzystwo jest pod ścianą. Do końca stycznia 2017 roku musi spłacić ponad 2,8 mln zł długo wobec krakowskiego biznesmena Piotra Wawry, kiedyś wiceprezesa Stowarzyszenia Kibiców Wisły Kraków. Pożyczył pieniądze, by TS mogło przetrwać.

Teraz nadchodzi czas spłaty zobowiązań, a w kasie klubu jest ok. 1 mln zł. Pozostałe 1,8 mln zł trudno będzie znaleźć w ciągu pięciu miesięcy, chyba że... - TS przejęło Wisłę SA i teraz może korzystać z jej zasobów, czyli z piłkarzy. Są oferty za Krzysztofa Maczynskiego, Richarda Guzmicsa i Zdenka Ondraszka. Do zarobienia jest około 4 mln zł. Z tego TS może spłacić długi, kosztem piłkarskiej spółki - przekonuje nasz rozmówca. - Dlatego TS nie odkupiło Wisły tylko z obawy przed upadkiem klubu.

Więcej o: