Arkadiusz Głowacki po derbach: Brakowało nam pomysłu, spokoju i jakości

- W derbach liczy się tylko wynik, a ten jest dla nas zły - zaznacza po porażce 1:2 z Cracovią Arkadiusz Głowacki, kapitan Wisły Kraków.
Wisła przegrała drugie derby Krakowa z rzędu. Po meczu większość jej piłkarzy wyglądała na przybitych.

- Cóż powiedzieć? Pierwsza połowa to nasza naprawdę dobra gra, a paradoksalnie skończyliśmy ją przegrywając 0:2. Na drugą wyszliśmy z mocnym postanowieniem odrobienia strat. Trzeba jednak przyznać, że brakowało nam pomysłu, spokoju i jakości, by mocniej zagrozić i przycisnąć rywali. Bramka Patryka dała nam nadzieję, ale Cracovia inteligentnie "kradła" czas w końcówce i nic już nie zrobiliśmy - opowiada Głowacki.

Obrońca podkreśla, że nie wszystko w grze Wisły wygląda źle, ale do przełamania passy porażek potrzeba czegoś więcej.

- Musimy się poprawić, w niektórych momentach bardziej chcieć wygrywać pojedynki i strzelać bramki. Czasami jest tak, że drużyna nie jest w stanie nic zrobić. Z nami jest inaczej. Czuję, że drzemie w nas spory potencjał i umiejętności. Są jednak uśpione, trzeba to odbudować, by ruszyło do przodu - uważa.

Z trzeciego wyjazdu z rzędu Wisła nie przywozi punktów. Czy kapitan dostrzega postęp w grze drużyny?

- Ciężko o nim mówić, skoro znów przegrywamy. Mamy do siebie pretensje, że nie udało się przynajmniej zremisować, ale nie o to, że komuś nie zależało na zwycięstwie. Po prostu nam żal, że wynik kolejny raz jest dla nas niekorzystny - mówi Głowacki.