Sport.pl

Czuwający lider. Koledzy z Wisły Kraków opisują Arkadiusza Głowackiego

Kapitan Wisły jeszcze przez rok będzie biegać po boiskach ekstraklasy. I choć trener zapowiada, że będzie odgrywał nieco inną rolę niż w tym sezonie, koledzy wciąż nie wyobrażają sobie drużyny bez niego. - To prawdziwy lider - podkreślają.

Chcesz więcej? Polub Kraków - Sport.pl

Kapitan Wisły od roku deklarował, że sezon 2015/2016 będzie ostatnim w jego karierze. Mijały tygodnie, a na pytania o przyszłość odpowiadał, że nie ma szans na zmianę decyzji. Że w tym wieku - ma 37 lat - każdy mecz kosztuje go bardzo dużo. I planuje odpoczynek od piłki, bo nie widzi się w roli trenera.

Ostatni sezon w karierze Głowackiego długo przypominał koszmar. Drużyna, z którą sześć razy sięgnął po mistrzostwo, znalazła się w strefie spadkowej. Mimo to kapitan cierpliwie tłumaczył siebie i kolegów, nawet po porażkach zawsze zatrzymywał się w strefie wywiadów, co nie u wszystkich piłkarzy jest normą.

I był podstawowym piłkarzem drużyny. - Jest w niewiarygodnej formie fizycznej. Może grać jeszcze wiele lat. Ma dużo doświadczenia, wie, jak pomóc drużynie - tak opisywał Głowackiego Marcelo.

Brazylijczyk kiedyś tworzył z Polakiem środek obrony zespołu, a w październiku przyjechał do Krakowa na mecz Wisły z dawnymi gwiazdami drużyny. Mimo to kapitan pozostawał nieugięty.

W końcu jednak Wisłę objął trener Dariusz Wdowczyk i sytuacja się zmieniła. Na twarze krakowian wrócił uśmiech, a Głowacki przestał tak kategorycznie żegnać się z grą w piłkę. - Skupiam się na najbliższym meczu - mówił.

Zawsze otwarte drzwi

Szczęśliwy dla kibiców Wisły okazał się... piątek 13 maja. Wtedy klub ogłosił, że kapitan zostanie w Wiśle jeszcze przez 12 miesięcy. I choć tym samym nie dotrzymał słowa sprzed roku, kibice nie mają mu tego za złe. "Taki człowiek na pokładzie to skarb! Dziękujemy!" - tak cieszyli się z decyzji stopera na forach poświęconych Wiśle.

- Pierwszego spotkania z Arkiem nie pamiętam, to było ponad 15 lat temu. Wchodziłem do drużyny w wieku 17 lat, Arek miał chyba 21. Byliśmy na takim samym poziomie w szatni. Ale nie byliśmy tak blisko jak teraz - wspomina Paweł Brożek, najstarszy po Głowackim gracz Wisły.

Kapitana doceniają również piłkarze, którzy znają go dopiero od niedawna. Jak Zdenek Ondraszek, który pod Wawelem gra dopiero od pięciu miesięcy. - Arek jest legendą klubu, mam dla takich ludzi ogromny szacunek. Takie osoby można zapytać o wszystko i zawsze starają się pomóc, służą radą. Przy tym Arek to bardzo sympatyczny chłopak. Na treningach zawsze daje z siebie 100 procent. Ma 37 lat, a wciąż gra w czołowym klubie. Nie każdy jest w stanie to zrobić. To lider drużyny, razem z Brożkiem nad nią czuwają - zaznacza Czech.



Podobnego zdania jest Denis Popović. - To prawdziwy kapitan. Kiedy trzeba, ma twardą rękę, ale wie, kiedy pożartować. Po moim przyjściu do Wisły powitał mnie w drużynie, oprowadził po klubie. Od razu zaznaczył, że jeśli czegoś będę potrzebował, mogę do niego przyjść - opisuje Słoweniec.

Wśród pięciu najstarszych

W ostatnim sezonie w ekstraklasie było tylko ośmiu piłkarzy starszych od Głowackiego. W kolejnym sezonie na pewno awansuje w rankingu najstarszych ligowców. Krzysztof Kotorowski skończył karierę, o tym samym myśli Marek Zieńczuk. Radosław Sobolewski przymierza się do roli trenera, a Marek Sokołowski spadł z Podbeskidziem do I ligi. Kapitan Wisły wystąpił w lidze aż 32 razy. Wśród graczy starszych od niego takim samym dorobkiem może pochwalić się Zieńczuk z Ruchu Chorzów. Więcej meczów rozegrał tylko inny gracz Ruchu - Łukasz Surma wystąpił we wszystkich 37.

Trener Wdowczyk zapowiedział jednak, że Głowacki ma w przyszłym sezonie grać mniej niż do tej pory. Mimo to obrońca zapowiada walkę o miejsce w składzie. - Nie chcę być tylko obserwatorem, ale jak najbardziej pragnę pomóc drużynie - mówił na oficjalnej stronie klubu.

- Według mnie Arek może grać jeszcze przez pięć lat - śmieje się Popović.- A poważniej: jeśli wziąć pod uwagę jego umiejętności i zdrowie, spokojnie może pograć jeszcze dwa lata.

Zdaniem Brożka Głowacki ma do spełnienia w klubie jeszcze jedno ważne zadanie. - To fajny, charyzmatyczny człowiek. Drużyna go słucha, ceni jego doświadczenie i umiejętności. Nawet gdy odejdzie, bo to kiedyś się stanie, może wychować następcę. To główny powód, dla którego chciałem, żeby został w klubie - zaznacza.

Zdjęcie Adidas Piłka nożna Ace Glider II AO3341 Zdjęcie ADIDAS Piłka Nożna Brazuca Glider G73633 roz.5 Zdjęcie Adidas PIŁKA NOŻNA FINALE MILANO CAPITANO AC5490
Adidas Piłka nożna Ace Glid... ADIDAS Piłka Nożna Brazuca ... Adidas PIŁKA NOŻNA FINALE M...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info