Sport.pl

Dariusz Wdowczyk: Wiem, kto zagra w pierwszym składzie

Szkoleniowiec Wisły przy wyborze jedenastki na spotkanie z Koroną w Kielcach musiał poradzić sobie z brakiem pauzujących za żółte kartki Denisem Popoviciem i Patrykiem Małeckim.
- Mamy plan na mecz. Chcemy podtrzymać serię bez porażki. Potrzebujemy punktów, by zapewnić sobie spokój w walce o utrzymanie. W Koronie mają zapewne podobne podejście - uważa trener Wdowczyk.

Szkoleniowiec wrócił jeszcze do zremisowanego spotkania z Termalicą. Tuż po meczu mówił, że był to najsłabszy występ, od kiedy prowadzi Wisłę. - Nie da się wygrać bez stuprocentowego zaangażowania. Chcieliśmy zwyciężyć najniższym nakładem sił. Nie jesteśmy jeszcze na tyle silnym zespołem, by móc sobie na to pozwolić - mówi Wdowczyk na oficjalnej stronie klubu. - Strzelenie gola przez bramkarza Termaliki również potwierdza moją tezę, że nie byliśmy należycie skoncentrowani. Chciałbym, byśmy zawsze wkładali maksimum wysiłku w to, co robimy. Nawet jeśli kibic zauważa, że nie wszystko idzie po naszej myśli, to ma widzieć piłkarzy walczących do ostatniej minuty.

W Koronie obawy może budzić Airam Cabrera, zdobywca 15 bramek w tym sezonie. Szkoleniowiec zdaje sobie sprawę z zagrożenia jakie stwarza Hiszpan, dlatego: - Dokładnie przeanalizujemy tego zawodnika. Korona u siebie jest groźna. To zespół, który bazuje na przygotowaniu fizycznym i na piłkarzu, który strzela dużo goli. Chwila nieuwagi może nas kosztować bramkę. Na wynik wpływ ma nie tylko Cabrera. Trzeba udaremniać próby podań do niego, bo jest w formie. Musimy też uważać na stałe fragmenty - dodaje Wdowczyk.

Więcej o: